Wybryki i kłopoty z prawem Daniela Martyniuka mogłyby być podstawą scenariusza do dobrego serialu choćby na Netflixie. Pod koniec roku po kolejnych poalkoholowych filmikach Daniela obrażającego rodzinę i kogo się da, poleciało wiele cierpkich słów. Jednak z czasem sytuacja w rodzinie króla disco polo zaczęła się uspokajać. Być może dlatego, że Martyniukowie ponownie zostaną dziadkami.
Przełomowa była ostatnia wypowiedź Zenka Martyniuka o synu:
- Daniel się naprawdę ostatnio ogarnął. Teraz już jest grzeczny, poukładany, ustatkowany. Z tych gór to codziennie do mnie dzwonił. Był na Słowacji, bo zimą nie miał czasu. Faustyna to nie może i nie jeździła. A Daniel to na desce zjeżdżał z takich tras, że tylko go ostrzegałem przed kontuzją – powiedział ShowNewsowi.

Zenek Martyniuk i Daniel znowu razem
Dwa krótkie filmiki wrzucone właśnie na profile społecznościowe Daniela zdają się potwierdzać słowa Zenka Martyniuka. Na obu panowie są w wyśmienitych humorach. Zrobili sobie wspólny wypad z Podlasia do stolicy. W Warszawie nie próżnowali
- Polecamy wystawę o „Titanicu”, Mieliśmy bardzo fajnego przewodnika – słyszymy w relacjach. Obaj Martyniukowie jak widać byli w wyśmienitych nastrojach.
Wieczorem tata i syn zgłodnieli od nadmiaru wrażeń i udali się na kebab. Niestety zjedzenie takiego rarytasu nie było proste.
- Cześć wszystkim! Zamówiliśmy sobie kebaba, ale czas oczekiwania jest godzinę – informował Daniel.
– Godzinę trzeba czekać. Jak do tego doszło nie wiem, hehehe – zaintonował Zenek w rytm swojego wielkiego przeboju „Przez twe oczy zielone”.

- A tymczasem idziemy się gdzieś przespacerować po ulicach Warszawy Pozdrawiamy, cześć, hihihi – dokończył Daniel i obaj pomachali obserwującym.
W grudniu Polską wstrząsnęło nagranie Daniela Martyniuk, w którym obrażał tatę.
- Kocham cię tatusiu, pozdrawiam cię. Dawaj jeszcze innym wszystkim, żeby wszyscy mieli super, tylko żeby twój własny syn nic nie miał. Dawaj jeszcze. F*ck you. Zapchaj się swoimi pieniędzmi – mamrotał pokazując środkowy palec.
Danuta Martyniuk o synu
Ten skandal wstrząsnął żoną Zenka, Danutą (55 l.).
Daniel wszystko dostał od Zenka: dwa drogie samochody — Porsche i Mercedesa, mieszkanie dwupoziomowe, ponad 100 m², mąż daje mu pieniądze co miesiąc, robi za niego opłaty, bo przecież nie ma pieniędzy — powiedziała Pudelkowi.
Mama Daniela przyznała też, że chłopak zadzwonił do niej i ją wyzwał. Wytknęła mu skłonność do używek.
- Nie wiem, skąd takie nagranie u niego, jego trzeba leczyć. Wczoraj zadzwonił do mnie, wyzwał mnie i powiedział, że pod domem ma stać Lamborghini – powiedziała Pudelkowi.

- Daniel przekroczył granice. O filmie usłyszałam od znajomych, a potem zadzwonił sam Daniel, słyszałam, że nie jest trzeźwy. Chwalił się filmem i pytał, czy widziałam, co powiedział o ojcu. Ja się na tym nie znam, nie wchodzę na żadne Instagramy, ale gdy mi powiedział, byłam oburzona, że wygaduje takie rzeczy o ojcu, który dał mu wszystko i od zawsze pomaga finansowo. Kazałam mu natychmiast usunąć film, a gdy i mnie zaczął obrażać, zablokowałam telefon. Nie mogłam słuchać tych obelg. Często zdarza się, że wyłączam telefon, albo go blokuję – dodała pani Martyniuk w rozmowie z Faktem.
A jaki miała warunek, aby wrócić do normalnej rodzinnej rozmowy: - Musi iść na odwyk i znaleźć pracę. Najlepiej jakby wrócił na statek. Wtedy jest praca i nie ma picia i robienia głupot. On wciąż ma propozycje pracy i z kontenerowców i pasażerskich. Wtedy był złoty chłopak.
Zatem czyżby presja rodziców i kolejne wyzwanie bycia tatą pchnęły Daniela do zmiany? Spełnił warunki - poszedł na odwyk? Patrząc na komentarze, nie wszyscy wierzą w zasadniczą zmianę młodego Martyniuka. Czas wszystko pokaże.