Jan Wieczorkowski od lat pojawia się w rozmowach o obsadzie "Tańca z Gwiazdami" i od lat jest to temat, który kończy się tak samo. W podcaście "Lustra" aktor przyznał, że propozycje udziału w show wracają do niego regularnie, ale on za każdym razem odmawia. Tym razem jednak nie poprzestał na zwykłym "nie" i wyjaśnił, co dokładnie stoi za tą decyzją.
Powody są dwa. Jeden ciekawszy od drugiego
Powód pierwszy jest prozaiczny, ale uczciwy. Wieczorkowski przyznał, że choć lubi muzykę, tańce towarzyskie nigdy nie były jego mocną stroną, a problem sięga jeszcze czasów szkoły teatralnej, gdzie zajęcia taneczne sprawiały mu spore trudności.
Ja nie chcę się uczyć, bo ja się nie nauczę. A jeśli się nie nauczę, to i tak będę to robił tak sobie
- przyznał wprost.

Powód drugi jest jeszcze ciekawszy. Wieczorkowski przyznał, że nie czuje się komfortowo w sytuacjach, w których jego występy podlegają publicznej ocenie.
W tym programie chodzi o ocenianie, a ja nie lubię być oceniany. Ja wiem, że to jest zabawa i to jest wszystko umowne, ale nie
- wyjaśnił.
"To nie jest moja bajka"
Format oparty na cotygodniowych notach jurorskich i komentarzach widowni nie jest czymś, w czym chciałby uczestniczyć, niezależnie od tego, jak bardzo produkcja go o to prosi.
Całą sprawę podsumował jednym zdaniem, które nie pozostawia złudzeń:
Taniec to nie jest w ogóle moja bajka
Wieczorkowski szerokiej publiczności dał się poznać jako Michał Chojnicki w "Klanie", ale od tej roli celowo się odcinał. W 2004 roku zrezygnował z dalszych występów w serialu, bo sławna telenowela zaszufladkowała go w oczach widzów.

Od tamtej pory konsekwentnie buduje swój wizerunek na własnych warunkach i najwyraźniej ta zasada obejmuje również decyzje o tym, w jakich programach rozrywkowych się nie pojawia.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze