Rozporządzenie „Uczynić architekturę federalną znów piękną”, podpisane przez amerykańskiego prezydenta w czwartek, odrzuca obowiązujące od lat 60. XX w. wytyczne architektoniczne stworzone przez senatora Daniela Patricka Moynihana.
Wytyczne te odradzały rządowi narzucania „oficjalnego stylu” i zalecały wzorowanie się na współczesnych architektach. Od lat 60. w duchu tych zasad powstały setki modernistycznych budynków w całym kraju.
Nowe przepisy idą w kontrze do tych zasad, ustanawiając architekturę klasycystyczną – inspirowaną starożytną Grecją i Rzymem – jako wzorzec dla nowych gmachów federalnych.
Biały Dom wyjaśnił, że w wyjątkowych przypadkach dopuszczalne są inne style, ale muszą one „wyrażać godność, energię i stabilność amerykańskiego rządu” i zdobyć uznanie opinii publicznej. Administracja ma być informowana o projektach odbiegających od klasycyzmu.

W zamyśle twórców nowego prawa budynki publiczne powinny „uszlachetniać przestrzenie publiczne” i „inspirować ludzkie dusze”.
- Prezydent Trump przywraca piękno i dumę gmachom federalnym, zniszczonym przez okropną i niepopularną architekturę modernistyczną
– oświadczył rzecznik Białego Domu Taylor Rogers, komentując nowe rozporządzenie.

Jeden ze zwolenników zmian, Justin Shubow z narodowego stowarzyszenia sztuki obywatelskiej, określił je mianem przełomu, który „oddaje kontrolę nad architekturą państwu i obywatelom”.
Trump już pod koniec swojej poprzedniej kadencji atakował modernizm w architekturze, a w tym roku ponowił te ataki zaraz po objęciu urzędu w styczniu.
