Nagła śmierć czterolatka
Jennifer Burnham to amerykańska influencerka, która zgromadziła wokół siebie wierną społeczność, dzieląc się w sieci materiałami o tematyce lifestylowej, kulinarnej i rodzicielskiej. Ostatnie dni przyniosły jednak dla niej i jej bliskich niewyobrażalną tragedię.
Jak przekazała sama twórczyni internetowa, jej czteroletni synek Baxter zmarł niespodziewanie na początku tego miesiąca. Po ponad tygodniu od tego wstrząsającego wydarzenia, Burnham zdecydowała się przerwać milczenie i podzieliła się bólem z obserwatorami.
"Spełniłeś nasze największe marzenie"
Na instagramowym profilu influencerka opublikowała wyjątkowo poruszający materiał wideo. Znalazły się w nim urywki z krótkiego, czteroletniego życia małego Baxtera. Zestawieniu najpiękniejszych, pamiątkowych kadrów towarzyszył emocjonalny wpis, w którym matka pożegnała pierworodne dziecko.

Baxter, od chwili, gdy się urodziłeś, spełniłeś nasze największe marzenie. Masz najpiękniejszą, anielską buzię i najsłodszy charakter. Zawsze jesteś uprzejmy dla wszystkich i uwielbiasz mieć w każdej ręce samochodzik lub zabierać ze sobą cały worek autek, gdziekolwiek idziesz"
- napisała pogrążona w żałobie Jennifer Burnham.
Rodzina prosi o uszanowanie prywatności
We wpisie influencerka nawiązała również do drugiego dziecka pary. Burnham niedawno urodziła kolejnego chłopca, dwumiesięcznego Barrona, którego starszy brat zdążył jeszcze poznać.
Bardzo za tobą tęsknimy, ale wiemy, że jesteś z nami każdego dnia, czuwasz nad mamą, tatą i swoim młodszym braciszkiem Barronem z nieba. Kochamy cię zawsze i na zawsze"
- dodała we wstrząsającym komunikacie.
Rodzina nie zdecydowała się na ujawnienie bezpośrednich przyczyn oraz szczegółowych okoliczności niespodziewanej śmierci czterolatka. W tym najtrudniejszym czasie bliscy skupiają się na przeżywaniu żałoby oraz pielęgnowaniu najpiękniejszych wspomnień związanych ze zmarłym chłopcem, zachowując powody tej tragedii dla siebie.

Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze