To ona skradła Eurowizję! Dara z Bułgarii jest teraz na ustach wszystkich

Dara weszła na scenę Eurowizji tak, jakby robiła to codziennie. „Bangaranga” od pierwszych sekund brzmiała jak coś, co trudno zignorować: szybkie tempo, mocny refren i ta jej charakterystyczna energia, która sprawia, że nawet siedząc na kanapie, człowiek zaczyna podrygiwać. Kim jest nowa gwiazda europejskiej sceny muzycznej?

3 minut czytania
To ona skradła Eurowizję! Dara z Bułgarii jest teraz na ustach wszystkich
← Powrót na niezalezna.pl
To ona skradła Eurowizję! Dara z Bułgarii jest teraz na ustach wszystkich

Dara, czyli Dara Ekimova, urodziła się 9 września 1998 roku w Warnie i od dziecka była „żywym srebrem”. Jej rodzice rozwiedli się, gdy była mała, ale utrzymywali dobre relacje, więc dorastała w spokojnej atmosferze, razem z bratem i siostrą. To właśnie ojciec, który prowadzi biznes w Warnie, namówił ją na zajęcia taneczne, kiedy bardziej ciągnęło ją do boksu, gdy była dzieckiem.

W Bułgarii mówi się o niej jako o jednej z najbardziej charakterystycznych wokalistek młodego pokolenia. Jej kariera ruszyła na dobre po X Factor, a później poszło już szybko: hity na listach, nagrody, współprace z dużymi producentami, a nawet udział w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie zajęła drugie miejsce. W preselekcjach do Eurowizji 2026 pokonała bardzo mocną konkurencję, a sama przyznała, że przez hejt w sieci rozważała rezygnację. Jednak nie zrezygnowała i… dobrze zrobiła. 

Dziś wieczorem Szemplińska staje przed całą Europą. Co musisz wiedzieć przed finałem Eurowizji 2026
Sześć lat czekała na ten moment. Dziś go dostanie. O 21:00 w wiedeńskiej Wiener Stadthalle rozpoczyna się wielki finał 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, a Polska po raz drugi z rzędu będzie w stawce. Alicja Szemplińska wychodzi na scenę jako osiemnasta.

Jej muzyka to miks popu, R&B i synthpopu, a bułgarskie media podkreślają, że ma kilka numerów, które były numerem 1 w kraju, m.in. „Thunder”, „Call Me” czy „Mr. Rover”. Jej utwory mają już ponad 80 milionów odsłon i streamów. To, jak na bułgarski rynek, naprawdę dużo.  

„Bangaranga” idealnie oddaje jej charakter. Dara mówiła, że to numer o wolności i o tym, żeby przestać się przejmować cudzymi oczekiwaniami. Nic dziwnego, że publiczność kupiła to od razu.

Nikt nie spodziewał się tego wyniku. 20-latka ze skrzypcami rozbiła Must Be The Music
Wczorajszy finał programu pokazał, że polska muzyka potrafi jeszcze zaskoczyć. Marcelina “Marcycha” Ruczyńska, 20-letnia wokalistka i instrumentalistka z Koszalina, wygrała 13. edycję Must Be The Music. Na scenie było złote konfetti i łzy wzruszenia.

W Bułgarii od lat jest o niej głośno i to nie tylko przez muzykę. Były burzliwe związki, były spięcia z producentami, były komentarze, że „ma za dużo pewności siebie”. Ona odpowiedziała na to kiedyś jednym zdaniem, które cytowano wszędzie:

„Pewność siebie nie jest problemem. Brak odwagi — tak.”

I to zdanie mówi o niej więcej niż jakikolwiek opis.

Po finale Eurowizji 2026 pewne jest, że Dara zrobiła swoje i zrobiła to tak, jak chciała. W wywiadzie, nie kryjąc emocji skierowała słowa do swojej mamy: „Mamo, zrobiliśmy to”. Dziś mówi o niej cała Europa. Czy to wystarczy, żeby zostać dłużej? Czas pokaże.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze