PSL — Newsy — polityka

To miało zostać między nimi. Wpadka radnej hitem internetu

To miała być prywatna wiadomość, wysłana po cichu i bez świadków, żeby załatwić mężowi dodatkową fuchę. Tymczasem radna z PSL Agnieszka Stolarczyk opublikowała ją na swoim profilu zupełnie publicznie. I choć wpis szybko zniknął, jego treść zdążyła już obiec sieć.

3 minut czytania
To miało zostać między nimi. Wpadka radnej hitem internetu
Radna z Radomska prosi o fuchę dla swojego męża, który jest mechanikiem samochodowym
← Powrót na niezalezna.pl
To miało zostać między nimi. Wpadka radnej hitem internetu

W wiadomości skierowanej do marszałka Adama Struzika radna prosiła o rozważenie kandydatury swojego męża do rady nadzorczej Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Podkreślała „wieloletnią współpracę”, „zaufanie” i swoje funkcje w radomskim samorządzie.

Cała sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej niezręczna, gdy zaczęły pojawiać się informacje, że mąż radnej jest z zawodu mechanikiem samochodowym. I to właśnie ten kontrast sprawił, że cała historia zaczęła wyglądać jak klasyczna próba „załatwienia dodatkowej fuchy” komuś z rodziny.

Poleciał za techno w Wilanowie. Dyrektor muzeum odwołany po aferze
Paweł Jaskanis został w czwartek odwołany z funkcji dyrektora Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie — poinformowała minister kultury Marta Cienkowska. Powodem odwołania było złamanie przez dyrektora umowy ws. warunków organizacyjno-finansowych Muzeum oraz naruszenie dobrego imienia instytucji.

Wiadomość była napisana oficjalnym, wręcz urzędowym tonem: o relacjach, o zaufaniu, o wspólnej pracy w samorządzie.

Adam Struzik - marszałek województwa mazowieckiego

Tyle że zamiast trafić do marszałka, zobaczyli ją wszyscy. Jeden nieuważny klik i prywatna prośba stała się publicznym skandalem.

Rośnie zagrożenie ze strony niedźwiedzi. Gasiuk-Pihowicz znalazła rozwiązanie. “Zamknąć bramę to nie wejdą”
W ostatnich miesiącach w południowo-wschodniej Polsce doszło do kilku poważnych incydentów z udziałem niedźwiedzi brunatnych. Eksperci i mieszkańcy alarmują, że coraz częściej dochodzi do niebezpiecznych spotkań ludzi z drapieżnikami, szczególnie na terenie Bieszczad i Podkarpacia. Rozwiązanie tej sprawy zaproponowała posłanka koalicji rządzącej Kamila Gasiuk-Pihowicz, która stwierdziła, że... wystarczy zamknąć bramę. Geniusz?

Radna nie odniosła się jeszcze do sprawy, marszałek również nie zabrał głosu. Ale sam fakt, że osoba publiczna przez pomyłkę ujawniła taką treść, wystarczył, by mówiło się o tym jako o sytuacji wyjątkowo kłopotliwej, zwłaszcza że dotyczyła stanowiska w instytucji publicznej i członka najbliższej rodziny.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze