Sprawa, która zelektryzowała miłośników polskiej ceramiki po obu stronach Atlantyku, zaczęła się niewinnie, bo od posta w grupie „Polish Pottery Addicts” na Facebooku. Amerykanka natrafiła w second-handzie w Kansas City, w stanie Missouri, na dwa charakterystyczne, ręcznie malowane talerzyki z Bolesławca. Na jednym widniało nazwisko „Robert De Niro", na drugim — „Julien De Niro” .

Prezent, który miał symbolizować polsko-amerykańską przyjaźń
Krakowski profil „Kraków Patrzy” szybko połączył fakty. W 2025 roku Robert De Niro odwiedził Kraków w związku z inwestycją Nobu przy Błoniach, mówiąc wówczas o kulturze i sztuce jako kluczowej części projektu oraz o tym, jak bardzo cieszy się, że powstaje ona właśnie w Polsce. Przy tej okazji aktor miał otrzymać w prezencie talerzyk z Bolesławca, tradycyjny gest od polskiej fabryki ceramiki.

Nie wiadomo, jak talerzyk trafił do sklepu z używanymi rzeczami ani kto się go pozbył. Równie dobrze mógł zaginąć w transporcie, zostać oddany przez kogoś z otoczenia gwiazdy, albo, co sugeruje błędnie zapisane imię syna aktora („Julien” zamiast „Julian” ), być tylko jednym z wielu okolicznościowych gadżetów, niekoniecznie tym samym egzemplarzem, który trafił w ręce De Niro.

Internauci już mają swoją teorię
Mimo braku dowodów, teoria „odrzuconego prezentu” szybko rozpaliła wyobraźnię komentujących.
„To daje do myślenia... Są rzeczy, za które wielu oddałoby kilkumiesięczne wypłaty, a dla innych to wciąż tylko zwykłe talerze”
— napisała jedna z internautek. Inni byli mniej wyrozumiali:
„Bo prywatnie to kawał dupka, który ma w poważaniu kulturę i sztukę”
— ocenił jeden z komentujących, sugerując, że gdyby aktorowi zależało, „odkupiłby ten talerzyk za kasę na cel charytatywny” .
Pojawiły się też głosy chłodzące emocje: „Aktor mówi to, co mu napiszą w scenariuszu” oraz „widać nie trafili w gust, tak to jest z podarunkami. Fajnie, że nie wywalił do kosza, tylko trafiło w inne ręce” .

Zagadka bez rozwiązania
Cała sprawa pozostaje na razie ciekawą internetową zagadką. Talerzyk mógł opuścić dom gwiazdy z zupełnie niewinnych powodów, albo wcale nie trafić do niego osobiście.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze