Szokujące słowa Anny z „Sanatorium miłości” o emeryturze i pieniądzach!

Siódma edycja „Sanatorium miłości” trwa w najlepsze, a jej uczestnicy podbijają serca widzów. Ogromną sympatią cieszy się pani Anna (63 l.) z Lubska. Emerytowana nauczycielka matematyki czerpie z życia pełnymi garściami, ale ma też swoje zasady. Jest bardzo towarzyska i choć kocha swoje wnuki, to nie podporządkowała nigdy swojego życia, żeby się im bez reszty poświęcić.

4 minut czytania

Z twarzy Anny uśmiech niemal nie schodzi. Pogodna seniorka ma w życiu wiele pasji. Jest dwukrotną rozwódką i choć to mężowie ją porzucali dla innych kobiet, nie ma do nich żalu. Uważa, że na nic nigdy nie jest za późno, w tym również na piękną i romantyczną miłość, dlatego też zdecydowała się poszukać jej w programie „Sanatorium miłości”. Bohaterka tego popularnego formatu TVP stawia na siebie i swoje przyjemności. Kocha swoje wnuki, ale nie zamierza poświęcić swojego życia, by je bawić.

Anna z szefową programu - Martą Manowską / IG
- Uczęszczam na zajęcia z burleski, ale robię to dla samej siebie, żeby nigdy nie zapomnieć, że jestem przede wszystkim kobitą. To już nie te czasy, że jak się ma 60 lat to chustka na głowę i bawić wnuki. Trzeba wykorzystać ten czas dla siebie i na swoje przyjemności do maksimum, bo nie wiadomo, ile jeszcze nam zostało – wyznaje Anna w rozmowie z portalem Blask Online.
Małgorzata z „Sanatorium miłości” jest facetem?! Bohaterka ostro do internatów!
Niewątpliwie jedną z gwiazd trwającej właśnie 7. edycji „Sanatorium miłości” jest Małgorzata (64 l.), która dzieli życie między Toskanię, a Polskę. Temperamentna kobieta ma tu zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Internauci sugerują, że jest mało kobieca, nie szczędząc przykrych słów w komentarzach. Mamy odpowiedź zainteresowanej!

Anna z „Sanatorium” - rodzina

Twierdzi, że jest fajną i nowoczesną babcią, która nie daje sobie wejść na głowę. Wnuki odwiedza jak ma na to czas i ochotę. Częściej spotyka się ze znajomymi. Na szczęście udaje jej się wszystko łączyć.

- Moją pasją jest matematyka. Kocham młodzież i kocham nauczać. Uwielbiam bawić się z wnukami i bardzo lubię imprezować. Domówki, dyskoteki, dancingi wyjazdy z przyjaciółmi to mój żywioł. Mam takie dwie grupy przyjaciół, z którymi się spotykam  „Sami swoi” i „Szklarska”. Jak się zbieramy razem, to wyprawiamy cuda śmieje się pani Ania.

Anna z Lubska o pieniądzach

Nie narzeka też na swoją emeryturę…

- Pieniądze lubię wydawać. Emerytura jak to nauczycielska, ale starcza mi na przyjemności. Wydaję głównie na siebie i swoje przyjemności… Jak skończyłam 63 lata powiedziałam sobie pass i zakończyłam udzielanie korepetycji. To było przyjemne i dochodowe, a chętnych nie brakowało, ale zabierało mi ogrom czasu. Kiedy miałam na utrzymaniu dzieci, w wakacje dorabiałam jako ekspedientka w sklepie. Teraz jest czas dla mnie – opowiada gwiazda „Sanatorium miłości”.

Choć jest na emeryturze, nadal uczy w szkole.

- Ciągle jestem czynnym nauczycielem. Uczniowie z niecierpliwością czekają na każdą emisję programu. Nie boję się, że źle wypadnę, bo ja tam po prostu jestem sobą. Taka sama jak w domu i taka sama jak przy tablicy – zapewnia bohaterka programu Marty Manowskiej.
Tak teraz żyje skompromitowana Dagmara Kaźmierska. Uciekła z Polski, ale to nie koniec
Dagmara Kaźmierska niewątpliwie jest teraz najbardziej niepożądaną osobą w naszym rodzimym show-biznesie. Nieco zadziwia nas fakt, że nie wszystkie firmy zdecydowały się zerwać współpracę ze skompromitowaną celebrytką. Zdawać by się mogło, że Kaźmierska na dobre wycofa się z mediów, tak się jednak nie stało. Zobaczcie, jak żyje upadła gwiazda, która 12 kwietnia skończyła 50 lat.