Początki związku nie były idealne
Szalony Reporter przyznał, że choć dziś wraz z żoną dużo podróżują i spędzają ze sobą sporo czasu, ich relacja nie zawsze wyglądała tak dobrze.
„Nie było tak cudownie od początku, jak sobie myślą. Jak sobie przypominamy, co się działo na początku związku, ile było kłótni, wyprowadzek, to się łapiemy za głowę”
– powiedział w wywiadzie z Blask Online.

Jego zdaniem para musiała przede wszystkim nauczyć się siebie nawzajem i z czasem dotrzeć do tego, jak powinien wyglądać ich związek.

„Ta druga osoba musi być przyjacielem”
Według Szalonego Reportera, partner powinien być kimś więcej niż tylko drugą połówką. Ważne jest dla niego, aby w związku była również przyjaźń, możliwość wspólnego spędzania czasu, podróżowania czy zwyczajnego cieszenia się swoim towarzystwem.
Uważa, że na bliskość trzeba jednak zapracować. Para musi się wzajemnie poznać, nauczyć swoich charakterów i znaleźć sposób na wspólne funkcjonowanie.

Obrączka to nie wszystko
Szalony Reporter zwrócił uwagę, że ślub nie powinien oznaczać końca starań o drugą osobę. Jego zdaniem nie można uznać, że wraz z pojawieniem się obrączki na palcu wszystko jest już „załatwione”.
„Nie jest tak, że jak się ma obrączkę na palcu, to się lepi pierogi i waży ponad 100 kilogramów"
– stwierdził

Jak zaznaczył, nie chodzi mu wyłącznie o kobiety. Według niego zarówno kobieta, jak i mężczyzna powinni nadal dbać o siebie i o łączącą ich relację.
Jednym ze sposobów na pielęgnowanie związku są, według niego, wspólne doświadczenia. On i jego żona dużo podróżują, dzięki czemu mogą spędzać razem czas poza codzienną rutyną. Wspólne wyjazdy, przyjaźń i wzajemne zainteresowanie mają być dla nich ważną częścią udanej relacji.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze