Spojrzał śmierci prosto w oczy i... Antonio Banderas zniknął. Jest jedno „ale”

Jeden moment potrafi przewrócić życie do góry nogami – nawet jeśli jesteś gwiazdą światowego kina. Antonio Banderas po zawale z 2017 roku podjął decyzje, które zaskoczyły wielu. Zamiast kolejnych hollywoodzkich projektów wybrał spokojną codzienność, teatr i życie bliżej swoich korzeni.

4 minut czytania
Spojrzał śmierci prosto w oczy i... Antonio Banderas zniknął. Jest jedno „ale”
Zniknął z wielkiego świata… i dopiero wtedy wszystko się zmieniło
← Powrót na niezalezna.pl
Spojrzał śmierci prosto w oczy i... Antonio Banderas zniknął. Jest jedno „ale”

Jeszcze kilka lat temu jego życie wyglądało jak scenariusz filmu o spełnionym sukcesie – międzynarodowa kariera, luksusowe nieruchomości i prywatny odrzutowiec. Dziś ten obraz jest już tylko wspomnieniem.

Kłodzko w szoku. Zarzuty wobec Kamili L. i jej męża znane od lat. PO nic z tym nie zrobiła
Ciąg dalszy afery pedofilskiej i zoofilskiej w Kłodzku. Prasa lokalna już w 2011 pisała o zarzutach dla męża Kamili z Kłodzka. Świadczy to o tym, że lokalne struktury KO mogły już wtedy wiedzieć o sprawie, a mimo to Kamila L. brała udział w kolejnych kampaniach wyborczych.

Po zawale serca w 2017 roku Antonio Banderas postanowił bowiem zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć się swojemu życiu z zupełnie innej perspektywy. Jak sam przyznał, było to doświadczenie graniczne, które zmieniło jego sposób myślenia.

„To zmieniło sposób, w jaki patrzę na życie. W obliczu śmierci spojrzałem wstecz i uświadomiłem sobie, że tak naprawdę jestem aktorem teatralnym”

— wyjaśnił w rozmowie z „The Times”.

Wielka gwiazda prawie naga na scenie. Czarna koronka nic nie zasłoniła [WIDEO]
Jennifer Lopez znów zrobiła show, o którym mówi cały świat. Wystąpiła w kostiumie z czarnej koronki, który odsłaniał praktycznie całe ciało. Trudno uwierzyć, że mówimy o 56‑letniej artystce, bo jej sylwetka wygląda tak, jakby zatrzymała czas.

Za tą refleksją szybko poszły konkretne decyzje. Banderas rzucił palenie, sprzedał posiadłości w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, a także zrezygnował z prywatnego odrzutowca. Luksus przestał być dla niego priorytetem.

Zamiast tego postawił na coś znacznie bardziej osobistego – powrót do rodzinnej Andaluzji i rozwój lokalnej kultury. W Maladze stworzył teatr non-profit Teatro del Soho, który stał się jego oczkiem w głowie.

Młodzi naukowcy muszą żebrać. Prezydent miasta obiecał im kasę, a na koniec się na nich wypiął
Uczniowie krakowskiego technikum New Tech, którzy od lat zdobywają nagrody na międzynarodowych zawodach robotycznych, znaleźli się w sytuacji, która nie powinna spotkać żadnej ambitnej młodzieży.
„Pojawiła się okazja kupienia tego miejsca - dawnego kina - które było w fatalnym stanie i pełne azbestu. To było straszne. Więc oczyściłem je i zbudowałem od nowa w jego murach. Dzięki temu pozostaję w kontakcie z moimi korzeniami, moją dzielnicą i ludźmi. Przez lata nie straciłem tej więzi. Wręcz przeciwnie”

— tłumaczył.

Ta data rozstrzygnie o losach TVN. Zadecyduje głosowanie
Wiadomo, kiedy zapadnie decyzja, która może całkowicie odmienić przyszłość TVN. Koncern Warner Bros. Discovery wyznaczył już termin kluczowego głosowania akcjonariuszy. Właśnie wtedy okaże się, czy stacja trafi w ręce nowego właściciela.

Projekt nie jest tylko symbolicznym gestem. Aktor co roku dokłada do działalności teatru około 200 tysięcy euro, a sporadyczne role w Hollywood traktuje dziś raczej jako wsparcie dla tej inicjatywy niż główny kierunek kariery.

Co ciekawe, nowa droga przyniosła mu coś, czego – jak sam przyznaje – wcześniej brakowało.

„Nigdy nie byłem tak szczęśliwy, mimo że tracę pieniądze na nałóg, od którego jestem uzależniony”

— powiedział, mając na myśli swoją pasję do teatru.

Aneta Zając skrywała tę liczbę miesiącami. Wiemy, ile dokładnie schudła
Metamorfoza Anety Zając od miesięcy elektryzuje fanów, ale aktorka uparcie milczy o jednym. Nie zdradza, ile dokładnie zrzuciła kilogramów. Blask Online dotarł do informacji, które gwiazda „Pierwszej miłości” wolałaby zachować tylko dla siebie.

Dziś w Maladze funkcjonuje nie tylko jako światowej sławy aktor, ale też jako ktoś, kto współtworzy lokalne życie kulturalne. Mieszkańcy z przymrużeniem oka nazywają go „José Hollywood” – i wygląda na to, że w tej roli odnalazł się równie dobrze, jak na wielkim ekranie.

Choć Hollywood nadal stoi przed nim otworem, Banderas wyraźnie daje do zrozumienia, że jego definicja sukcesu zmieniła się na zawsze.

Doda ucieka z wiadrem, ale nikt jej nie goni. „Jestem wręcz zażenowana!”
Dla jednych Wielkanoc to chwila oddechu, dla innych — rodzinny rytuał z nutą chaosu. Doda wraca wtedy do Ciechanowa i zamienia sceniczny błysk na kuchenny fartuch. Choć nie rezygnuje z energii, którą widać także poza sceną.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze