Śmierć w „Sanatorium Miłości”! Nie żyje Wiesia Judek

Wczoraj późnym wieczorem do uczestników „Sanatorium Miłości 2” dotarła bardzo smutna wiadomość – zmarła Wiesia Judek (+ 73 l.) z Białegostoku. Charakterna kuracjuszka z Białegostoku słynęła ze szczerych wypowiedzi i ogromnego poczucia humoru. Nie poddawała się mimo chorób które ją dopadały. BlaskOnline poznał szczegóły tej tragedii.

3 minut czytania

Wiesława Judek trafiła do „Sanatorium Miłości” w 2019 roku. Zgłoszenie wypełnił za nią siostrzeniec Mateusz i postawił ciocię przed faktem dokonanym. Przed kamerami TVP opowiedziała o tym, że 20 lat pracowała we Włoszech i że rozwiodła się z niewiernym mężem. - Sparzyłam się w miłości. O tym co zaszło, dowiedziałam się ostatnia i musiałam go wyrzucić z domu. Błąd zrobił, że nie interesował się dziećmi, a dzieci ma wspaniałe – wyznała.

Wiesia od pierwszego dnia dała się poznać jako ta, która nie gryzie się w język i jeszcze swata innych uczestników. - Mieszkałam z nią w jednym pokoju, wiele przeżyłyśmy, nie zawsze miałyśmy to samo zdanie, ale zostałyśmy koleżankami. To ona wyswatała mnie z Władkiem Pieszko. Smutno mi, że już nie ma jej wśród nas – mówi nam Stenia z „Sanatorium Miłości 2”.

Seniorka nie znalazła miłości w programie ale chętnie korzystała z popularności, którą zyskała i bez litości komentowała czasem poczynania innych gwiazd z programu.

- Nie będę tego oglądała, bo nie podoba mi się całkowicie. Wszystko jest na jedno kopyto, tylko ludzie się zmieniają. Wydaje mi się, że ludzie teraz idą do telewizji pokazywać swoją głupotę

– rugała panie z 4. edycji show.

Pewnego razu podarła nawet umowę z TVP, kiedy producenci zmuszali ją do występowania na wizji a ona miała inne plany. Rozmowę ucięła krótko: - najwyżej na stare lata trafie do kryminału.

Oczywiście nikt jej nic nie zrobił, bo charakterni uczestnicy nieodłączny element „Sanatorium Miłości”.

Na co zmarła Wiesia z „Sanatorium”?

Osobą, która pierwsza dostała wiadomość o śmierci kuracjuszki była Basia Goraj. - O 4 nad ranem córka Wiesi napisała mi, że mama nie żyje i poprosiła o modlitwę. Cała nasza dwunastka z „Sanatorium Miłości 2” czeka teraz na informację o pogrzebie. Wszyscy chcą na nim być – mówi Basia.

Z naszych informacji wynika, że Wiesia walczyła z licznymi chorobami i pokonała nowotwór. Jeszcze w styczniu napisała do jednej z dziennikarek:

- U mnie wszystko w porządku. Zdrowie jest jakie jest, prowadzę spokojny tryb życia. Skończyłam dom na wsi. Latem jestem tam. Dalej opiekuję się kuzynką - ma 90 lat i jest w Mocieszach (dom opieki). Jestem szczęśliwa. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję.

I to prawdopodobnie są jej ostatnie słowa wypowiedziane publicznie. - Będzie mi jej bardzo brakować. Tyle razy miałyśmy się zobaczyć i to dokładałyśmy… teraz człowiek żałuje – wzdycha Halinka Bernacka z II edycji „Sanatorium”.

Wiesia Judek miała w kwietniu świętować swoje 74. urodziny w Brzezinach koło Białegostoku. Tam stoi jej dom po rodzicach, który wyremontowała wkładając to całe swoje serce. Niestety nie zdążyła się nim nacieszyć...