Nowa miłość Kurzajewskiego
Od czasu rozstania z Pauliną Smaszcz, Maciej Kurzajewski ułożył sobie życie na nowo u boku Katarzyny Cichopek. Para oficjalnie potwierdziła swój związek w 2022 roku, a ich wspólne zdjęcia szybko obiegły media. Zakochani chętnie pokazują się razem zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym – wspólnie prowadzą program "Pytanie na Śniadanie". Ich relacja wywołała spore poruszenie, szczególnie że przez lata pracowali razem jako koledzy z planu. Dla wielu fanów była to niespodzianka, jednak dziś zarówno Maciej, jak i Kasia wydają się być szczęśliwi i spełnieni w nowym związku.

Smaszcz kontra Cichopek
Smaszcz od początku nie kryła swojego rozczarowania nowym związkiem Macieja z Katarzyną Cichopek. W mediach społecznościowych wielokrotnie dawała do zrozumienia, że nie akceptuje tej relacji, często używając ostrych słów. Zarzucała byłemu mężowi brak szacunku do wspólnej przeszłości oraz publiczne okazywanie uczuć, które – jej zdaniem – mogło ranić ich dorosłych już synów.
Warto zobaczyć: Aktorka bardzo długo starała się o dziecko. Teraz Katarzyna Skrzynecka chwali się swoją piękną córką
Smaszcz nie szczędziła również gorzkich słów pod adresem Katarzyny Cichopek. Zarzucała jej, że za bardzo eksponuje nowy związek i nie wykazuje empatii wobec sytuacji rodzinnej. W jednym z wywiadów Paulina otwarcie stwierdziła, że Cichopek nie rozumie, jak trudne może być dla dzieci oglądanie nowego związku ojca w mediach.

Kolejna aluzja do Kurzajewskiego?
"Kobieta petarda", w poniedziałek ponownie zaskoczyła swoich fanów szczerym wyznaniem w programie "Dzień Dobry TVN". Tym razem w rozmowie z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim poruszyła temat hejtu i społecznego oceniania znanych osób. Jak podkreśliła, to właśnie kobiety często narzucają innym kobietom szkodliwe stereotypy i są głównymi sprawczyniami mowy nienawiści.
Zobacz też: Dziś są gwiazdami, kiedyś zarabiali na życie inaczej. Schreiber przebiła wszystkich
Nie kryła emocji, mówiąc o swoich doświadczeniach. Zwróciła uwagę na fakt, że to głównie kobiety oceniają inne kobiety i w wielu przypadkach są tymi, które najostrzej hejtują. Jak zauważyła, zjawisko to zaskakuje nawet socjologów badających temat. Zdaniem Pauliny, przyczyną tego zjawiska jest brak czułości, wsparcia i uznania, które często doskwiera kobietom w związkach.
Wypowiedź ta była mocno osobista:
Generalnie jest tak w naszym społeczeństwie, że najwięcej stereotypów i szufladkowania kobietom narzucają kobiety. I tak samo, jak badamy całą mowę nienawiści czy hejt, to również dominują kobiety hejtujące. My, jako socjologowie, zastanawiamy się w badaniach, skąd to się bierze (...) Prywatnie, z mojego 26-letniego doświadczenia powiem tyle - dlatego, że brakuje czułości, wrażliwości, dotyku, wsparcia, pomocy, podziwu i docenienia tego, kim są
Zachęciła również mężczyzn, by częściej okazywali uznanie swoim partnerkom.
Czy to kolejne nawiązanie do byłego męża?
Wielu widzów zastanawia się, czy słowa Smaszcz nie były kolejnym nawiązaniem do jej burzliwej relacji z Maciejem Kurzajewskim. Przypomnijmy – po rozwodzie w 2020 roku ich konflikt przeniósł się na łamy mediów i trwa do dziś.
Zobaczcie, jak na przestrzeni lat, zmieniła się Paulina Smaszcz!