"Jestem dzieciorobem"
Wokół Michała Wiśniewskiego atmosfera jest ostatnio wyjątkowo gęsta. Media wciąż żyją jego niedawną, pierwszą rozprawą rozwodową z piątą żoną, która odbyła się 17 czerwca. Muzyk postanowił sam przykleić sobie łatki, które od lat funkcjonują w przestrzeni publicznej.

Największe emocje wywołało wyznanie dotyczące jego licznego potomstwa. Wiśniewski, który jest ojcem szóstki dzieci, wypalił prosto z mostu:
Przede wszystkim jestem, co jest najbardziej obraźliwe, piosenkarzem
W drugiej kolejności jestem oszustem, niestety, uniewinnionym, ale jednak oszustem
Jestem przede wszystkim bawidamkiem ze względu na to, że obecnie rozwodzę się po raz piątyNo i najbardziej chyba dumny jestem z tego, że jestem dzieciorobem, i to wcale nie ze względu na świadczenia, które temu przysługują, tylko po prostu, że to są moje największe przeboje
Brutalna prawda o nałogach: "Suchy alkoholik"
Wiśniewski nie oszczędzał ani siebie, ani swoich demonów. Otwarcie przyznał, że mimo długiej walki, jego życie to nieustanna czujność przed nałogami.
No ja jestem alkoholikiem, z tym się nie da dyskutować, wprawdzie niestety suchym, czego bardzo żałuję na kolejnej wszywce
– wyznał ze sceny.

Dodał również, że mimo trzeźwości, pokusa wciąż do niego wraca, a on sam mierzy się z przeszłością, w której problem alkoholowy trwał ponad 22 lata. Nie zabrakło też tematu hazardu.
I przede wszystkim jestem hazardzistą, wprawdzie niegrającym, ale wiadomo. To pasuje do mojego wizerunku
– skwitował.
Czy to publiczne wyznanie pomoże Michałowi w odzyskaniu wizerunku?







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze