Internauci snują teorie: „Co Ronaldo robi w Krakowie?”
Zdjęcie samolotu obiegło platformę X w kilka minut. Komentarze były natychmiastowe:
„A Cristiano to co robi w Krakowie?”
„Czy on tu naprawdę przyleciał?”
„Może transfer? Może reklama? Może prywatna wizyta?”

Fani zaczęli tworzyć własne teorie, od wizyty biznesowej, przez nagrania reklamowe, aż po prywatny wypad do miasta Kraka.

Rzeczniczka lotniska w rozmowie z mediami potwierdziła jedynie, że samolot faktycznie wylądował, ale nie ujawniła, kto był na pokładzie. Podkreśliła również, że informacje o pasażerach nie są ujawniane.
Luksusowy „latający pałac” Ronaldo
Maszyna, którą zauważono w Krakowie, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych prywatnych odrzutowców na świecie. Ronaldo korzysta z ultraluksusowego modelu Gulfstream G650, wartego ok. 70–73 mln dolarów. To jeden z najdroższych prywatnych samolotów w historii futbolu.
Co potrafi ten „latający pałac”?
• zasięg pozwalający na loty międzykontynentalne bez międzylądowania,
• luksusowe wnętrze z pełnowymiarową kabiną,
• miejsce do spania, salon, kuchnię i przestrzeń konferencyjną,
• prędkość maksymalną ponad 900 km/h.
Utrzymanie takiej maszyny to koszt nawet 1,8 mln dolarów rocznie, a przy większej liczbie godzin w powietrzu — jeszcze więcej.

Czy Ronaldo był na pokładzie?
Według informacji przekazanych mediom, nie ma potwierdzenia, że Cristiano Ronaldo znajdował się w samolocie.
Co więcej, według rzeczniczki lotniska najprawdopodobniej go tam nie było, choć oficjalnie nie można tego potwierdzić ani wykluczyć.

Na razie nie wiadomo, dlaczego samolot CR7 pojawił się w Krakowie.
Może to być: lot techniczny, przelot czarterowy, wynajem maszyny przez inną osobę, lub faktyczna wizyta kogoś z otoczenia Ronaldo.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze