Sądowi przebierańcy. Czy oficjalny profil to dobre miejsce na festyniarskie rolki?

Na oficjalnym profilu Sądu Okręgowego w Olsztynie pojawiła się seria nagrań, na których pracownicy sądu tańczą, pozują i przebierają się w stroje z lat 70. Królują peruki, dzwony, cekiny, disco, pełna charakteryzacja. To relacja z balu karnawałowego pracowników. Problem w tym, że materiały trafiły nie na prywatne konta, ale na oficjalny profil instytucji, która powinna kojarzyć się z powagą i profesjonalizmem.

3 minut czytania
Sądowi przebierańcy. Czy oficjalny profil to dobre miejsce na festyniarskie rolki?
FB/m kolaż własny
← Powrót na niezalezna.pl
Sądowi przebierańcy. Czy oficjalny profil to dobre miejsce na festyniarskie rolki?

Mimo, że pod postem dominują pochwalne komentarze, w większości od znajomych pracowników, to czy naprawdę pracownicy sądu nie mają ciekawszych zadań niż prowadzenie rozrywkowego profilu na Facebooku?

Sąd to nie dom kultury

Nikt nie ma nic przeciwko integracji, balom przebierańców czy zabawie po godzinach. Problem jednak zaczyna się gdy nagrania z imprezy trafiają na oficjalny profil sądu i są sygnowane nazwą i godłem instytucji. Taka komunikacja zaczyna przypominać TikToka, nie organ wymiaru sprawiedliwości.

https://www.facebook.com/reel/914359667953485

Sąd to miejsce, gdzie ludzie szukają sprawiedliwości, a nie rozrywki. To instytucja, która powinna budzić zaufanie, a nie bawić się w social‑mediowe show. Oburza fakt, że ludzie czekają latami na rozstrzygnięcia, a w tym czasie sąd wrzuca głupawe rolki.

Marianna Schreiber, Korczarowski i Czarnecki będą się bić? Internauci komentują: “patologia do kwadratu!”
Tego chyba nikt się nie spodziewał! Marianna Schreiber poinformowała na platformie X, że w następnej walce zmierzy się z... Przemysławem Czarneckim i Piotrem Korczarowskim. Internauci przecierają oczy ze zdumienia i komentują.

To, co najbardziej uderza mieszkańców Olsztyna, to nie sama zabawa pracowników, tylko moment i miejsce, w którym została pokazana.

Niewłaściwy adres

W regionie, gdzie na terminy rozpraw czeka się po kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt miesięcy, gdzie sprawy rodzinne, majątkowe czy karne potrafią ciągnąć się latami, oficjalny profil sądu publikuje… przebierane rolki z balu karnawałowego.

I tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy naprawdę pracownicy sądu nie mają ważniejszych zadań niż nagrywanie i montowanie festyniarskich filmików na oficjalne konto instytucji publicznej?

Niezwykła metamorfoza pani minister. Barbara Nowacka jest coraz śliczniejsza
Co tu się wydarzyło? Pani minister Barbara Nowacka z każdym tygodniem wygląda tak, jakby ktoś odkręcił w jej życiu kurek z eliksirem młodości. Promienieje tak, że trudno oderwać wzrok. I nie mówimy tu o żadnym photoshopie, filtrach czy innych„magicznych zabiegach”. To czyste, naturalne piękno, które - jak twierdzą fani - powinno być wzorem dla wszystkich kobiet po pięćdziesiątce.

Bo nikt nie ma nic przeciwko integracji, zabawie czy balom tematycznym. Ale oficjalny profil sądu to nie jest miejsce na disco‑przebieranki, peruki i stylizacje z PRL. To miejsce, które powinno budować zaufanie, powagę i profesjonalizm, a nie wrażenie, że sąd zamienił się w koło gospodyń wiejskich z dostępem do TikToka.

Profil sądu to nie miejsce na przebieranki, zabawy karnawałowe, ani żarty z PRL‑owskim klimatem. To miejsce, gdzie powinny pojawiać się informacje o pracy sądu, komunikaty dla obywateli, ważne decyzje, edukacja prawna, a nie materiały, które bardziej pasują do szkolnego festynu niż do instytucji wymiaru sprawiedliwości.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze