Resort publikuje bełkot, internauci nie mają litości: „Kierwiński znowu w formie”

Na uroczystości Dnia Strażaka miało być uroczyście i godnie. Zamiast tego – konsternacja, drwiny i wstydliwe pytania: czy szef MSWiA Marcin Kierwiński był pijany podczas wystąpienia publicznego? Sam minister stanowczo zaprzecza, ale sposób, w jaki próbował gasić kryzys, wywołał jeszcze większe zamieszanie. To nie wszystko. Dziś na stronie resortu w mediach społecznościowych pojawił się pewien... bełkotliwy wpis. Internauci nie zostawili suchej nitki na jego szefie. Zobaczcie!

4 minut czytania
Marcin Kierwiński/ Gazeta Polska - Zbyszek Kaczmarek

Podczas majowego przemówienia na Placu Marszałka Piłsudskiego w Warszawie Kierwiński mówił niewyraźnie, z trudem dobierał słowa, a jego głos był nienaturalnie przeciągnięty. Transmisja w sieci natychmiast wywołała poruszenie. Internauci ruszyli z komentarzami:

„Co on bredzi?”,
„Minister po głębszym?”,
„Wódka nie wybacza…”

Zamiast szybkiego i jednoznacznego wyjaśnienia – zaczęły się publiczne testy alkomatem, które sam minister udostępniał w Internecie. Do badania miało dojść… 20 minut po przemówieniu, w obecności funkcjonariuszy. Wynik? Rzekome 0,0 promila. Jakby tego było mało, Kierwiński udał się też do szpitala na badanie krwi – i ponownie: „czysto”.

Posłanka KO odbudowuje nadwyrężony wizerunek i poszukuje do tego specjalistów
Znana z tego, że jest żoną polskiego astronauty, bardziej niż z pracy w polskim parlamencie posłanka Koalicji Obywatelskiej Aleksandra Wiśniewska-Uznańska (31 l.) chce odbudować swój nieco nadwyrężony wizerunek medialny. Dlatego też oferuje pracę aystenta ds. social mediów. Może ktoś się skusi.

Ale wiele osób zadaje sobie jedno pytanie: czy to naprawdę sposób, w jaki powinien zachowywać się szef MSWiA? Czy minister spraw wewnętrznych – odpowiedzialny m.in. za Policję, Straż Pożarną i bezpieczeństwo państwa – powinien nagrywać siebie z alkomatem i prowadzić medialne show, zamiast po prostu zadbać o profesjonalizm?

Dla niektórych to właśnie ta „akcja ratunkowa” była jeszcze bardziej kompromitująca niż samo wystąpienie. Bo nawet jeśli był trzeźwy – to wyglądało fatalnie.

Afera o limuzynę! Nowe BMW rząd kupił dla Trzaskowskiego, a oberwał... prezydent Nawrocki!
W sieci rozpętała się prymitywna nagonka, a jej ofiarą padł prezydent Karol Nawrocki. Poszło o nowiutkie BMW serii 7 Protection z rocznika 2025, które – uwaga – zostało zamówione z myślą o “dwugodzinnym” prezydencie Rafale Trzaskowskim. Ten jednak funkcji głowy państwa nie objął, a samochód... Cóż. Służy!

Kierwiński wytłumaczył się później, że jego dziwny ton to wina „pogłosu i sprzętu nagłaśniającego”, a jego głos „rozchodził się dziwnie po placu”. Przypadek? Internauci pozostają sceptyczni. W dodatku sam dodał, że był „przeziębiony i zestresowany”, co zabrzmiało raczej jak desperacka próba usprawiedliwienia niż wiarygodne wyjaśnienie.

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy wokół Marcina Kierwińskiego pojawia się zamieszanie związane z wizerunkiem i kontrowersyjnym zachowaniem. Choć sam przyznał w jednym z wywiadów, że „bardzo mało pije”, to po tym występie trudno będzie zmazać złe wrażenie.

Anna Maria Anders nadal cieszy się szacunkiem włoskich polityków. “W przeciwieństwie do pana Schnepfa”
Anna Maria Anders (75 l.) to była ambasador Polski w stolicy Włoch. Jest córką pieśniarki i generała. Co jeszcze wiemy o kobiecie, którą wciąż Włosi darzą ogromnym szacunkiem?

Sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej absurdalna, gdy na oficjalnym profilu MSWiA w serwisie X pojawił się niezrozumiały, bełkotliwy wpis, który – jak zauważyli użytkownicy – przypominał stylistyką to, co usłyszeliśmy spod mikrofonu ministra.

„No tak, Kierwiński…”

– napisał jeden z komentujących. Wpis zniknął po kilkunastu minutach, ale screeny zostały w sieci na zawsze. Dla wielu to kolejny element układanki, który tylko pogłębia wizerunkowy kryzys resortu.

Zobaczcie:

Poseł Szczerba znów wygłupił się na wizji. Prowadząca MUSIAŁA zareagować
Od wczoraj tematem przewodnim we wszystkich mediach jest wybuch drona na polu kukurydzy pod Osinami. Wyjątkowym brakiem wyczucia w jednym z programów na żywo wykazał się poseł Platformy Obywatelskiej Michał Szczerba (48 l.). Aż musiała zareagować prowadząca program Agnieszka Gozdyra (53 l.)