Popularny patostreamer usunięty z YouTube. To reakcja na reportaż

Działał w sieci niemal dekadę, zbierał miliony wyświetleń i wydawało się, że jest nietykalny. Aż tu nagle YouTube podjął decyzję, która zamknęła mu drogę do widzów w jednej chwili.

2 minut czytania
Popularny patostreamer usunięty z YouTube. To reakcja na reportaż
Kanał Roberta Pasuta wzbudzał wiele kontrowersji | fot. YT
← Powrót na niezalezna.pl
Popularny patostreamer usunięty z YouTube. To reakcja na reportaż

Kanał Roberta Pasuta, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich patostreamerów, został usunięty z YouTube. Decyzja zapadła po tym, jak dziennikarka Monika Gawrońska opublikowała reportaż w cyklu "Polsat News Ujawnia" zatytułowany "Boomerzy z Sejmu".

Nagość i seksualny charakter treści

Jak podaje Polsat News, platforma przeprowadziła weryfikację treści i nie zostawiła złudzeń.

„Policjantka spod kołdry” usłyszała wyrok. Finał głośnej sprawy z Tarnobrzega zaskoczył wszystkich
To jedna z tych historii, które zaczynają się jak mem, a kończą w sądzie. „Policjantka spod kołdry”, czyli Kinga B. z Tarnobrzega, znów trafiła na nagłówk, ale tym razem po ogłoszeniu wyroku w sprawie, która od miesięcy rozpalała opinię publiczną. I choć sąd uznał ją za winną, to… nie wymierzył jej kary.
W wyniku weryfikacji usunęliśmy ten kanał za naruszenie naszych wytycznych dla społeczności

- przekazał Deniz Rymkiewicz z Biura Prasowego Google Polska. Powodem usunięcia było naruszenie zasad dotyczących nagości i treści o charakterze seksualnym. Co więcej, platforma zamknęła też trzy inne kanały, które pozwalały Pasutowi omijać regulamin serwisu.

Wydano za nim list gończy

Sam zainteresowany przebywa aktualnie w Azji i do redakcji Polsat News odpisał mailowo, zapewniając, że nie jest "żadną patologią", pracuje na siebie i rodzinę, a jego treści są oznaczone i kierowane wyłącznie do osób pełnoletnich. Na swoim streamie odpowiedział też na pytania o to, czy pobyt za granicą ma związek z unikaniem odpowiedzialności prawnej.

„Kryjówka roku” na warszawskiej Woli. Poszukiwany listem gończym zapomniał o jednym szczególe
Nie typowe sceny wydarzyły się w pewnym mieszkaniu na warszawskiej Woli. Policjanci poszukiwali mężczyzny, za którym wystawiono list gończy. Ten w desperacji ukrył się w źle dobranej kryjówce pod łóżkiem. Zdradziły go… wystające stopy.
Jakiej odpowiedzialności karnej, jak ja nie mam żadnych wyroków, nie jestem skazany

- mówił. Przypomnijmy jednak, że w Polsce za Pasutem wydano list gończy. Jest poszukiwany za podżeganie do pobicia i grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.

Reportaż Gawrońskiej uderzył w czuły punkt. Dziennikarka przepytała polityków deklarujących walkę z patostreamingiem i udowodniła, że wielu z nich nie potrafiło rozpoznać ani wskazać czołowych twórców tego rodzaju treści.

Od 2023 roku w Sejmie pojawiły się trzy projekty ustaw, które miały penalizować to zjawisko. Żaden do dziś nie został uchwalony, choć posłowie Koalicji Obywatelskiej już od dawna planowali poprawki do projektu ustawy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze