Perfekcyjna twarz Małgorzaty Rozenek namawia do udziału w programie „Bez kompleksów”. Ktoś chętny?

Ktoś chętny na pełną metamorfozę? Małgorzata Rozenek-Majdan rusza z nowym naborem do programu „Bez kompleksów”. Celebrytka, choć sama od lat przyznaje się do swoich operacji, ale wciąż nie pokazuje się bez filtrów, poprowadzi koleją edycję programu. Czy format o akceptacji siebie powinna prowadzi osoba, która wciąż walczy z własnym odbiciem?

3 minut czytania
Perfekcyjna twarz Małgorzaty Rozenek namawia do udziału w programie „Bez kompleksów”. Ktoś chętny?
Małgorzata Rozenek Instagram/screenshot
← Powrót na niezalezna.pl
Perfekcyjna twarz Małgorzaty Rozenek namawia do udziału w programie „Bez kompleksów”. Ktoś chętny?

Małgorzata Rozenek ogłosiła start nowego naboru do programu „Bez kompleksów”. W zapowiedzi zachęca, by „oddać się w ręce najlepszych lekarzy”, czyli duetu Nawrocki–Szczyt, którzy od lat są twarzami najbardziej medialnych metamorfoz w polskiej telewizji.

I jak zwykle, zanim jeszcze ruszyły castingi, wróciły kontrowersje, które od początku towarzyszą formatowi.

Dzieci, scena i... Kilimandżaro. Wachulska i Sadowski o tym, jak przetrwali razem 20 lat!
Choć są małżeństwem od ponad dwóch dekad, Agnieszka Wachulska i Przemysław Sadowski bardzo rzadko wpuszczają media do swojego świata. Tym razem zrobili wyjątek. W programie halo tu polsat opowiedzieli o wspólnym życiu, pracy i momentach, które ich zbudowały – także tych najtrudniejszych.

Program o akceptacji, prowadzony przez osobę, która… filtruje każdy kadr?

Rozenek promuje show jako projekt pomagający ludziom „odzyskać pewność siebie”. Problem w tym, że widzowie od dawna wytykają jej zupełnie inną narrację w social mediach. Niemal każdy filmik i zdjęcie przechodzi przez mocne filtry, a jej twarz bywa wygładzona do poziomu „AI‑glam”. Ostatnio głośno było o wywiadzie, w którym również nałożono filtr na Rozenek, choć rozmowa odbywała się na żywo.

Małgorzata Rozenek Instagram/screenshot

Internauci zadawali pytania,

„Jak mamy wierzyć w program o akceptacji, skoro prowadząca nie pokazuje się bez cyfrowej obróbki?”

„Bez kompleksów”, czyli jednak z kompleksami?

Krytycy formatu od lat zwracają uwagę na dysonans: program ma budować samoakceptację, ale jego fundamentem są inwazyjne zabiegi medycyny estetycznej, spektakularne operacje i „naprawianie” wyglądu.

A teraz, gdy Rozenek ponownie zaprasza widzów do „oddania się w ręce najlepszych lekarzy”, wraca pytanie, które przewija się przy każdej edycji: Czy to naprawdę program o akceptacji, czy raczej o tym, że bez skalpela i filtra trudno dziś funkcjonować w telewizji i mediach?

Szaleństwa Adamczyków na Bali. Żona aktora wylądowała w szpitalu. Co się stało?
Piotr Adamczyk waz z żoną Karoliną Szamczak-Adamczyk wypoczywają na Bali. Ich urlopowe szaleństwa skończyły się niestety niefortunnie. Żona aktora wylądowała w szpitalu. Na Instagramie wytłumaczyła, co się stało.

Program, który ma „leczyć kompleksy”, prowadzi osoba, która do perfekcji opanowała sztukę kamuflażu własnej rzeczywistości. Na jej profilach widzimy niekończącą się sielankę: idealne wnętrza, perfekcyjne dzieci, życie jak z katalogu premium. Wszystko tak gładkie, tak dopracowane, tak przeidealizowane, że momentami wygląda jak świat wygenerowany przez AI.

Małgorzata Rozenek Instagram/screenshot

I tu pojawia się największy dysonans: czy ktoś, kto tak skrupulatnie filtruje własną codzienność, naprawdę może przekonywać innych, że akceptacja zaczyna się od pokochania siebie?

Bo chirurgiczna zmiana może dać ulgę na chwilę. Ale każdy lekarz estetyczny powie to samo: apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jedna poprawka prowadzi do kolejnej, a potem następnej. I niestety Małgorzata jest tu najlepszym przykładem. Zamiast „bez kompleksów” mamy raczej niekończący się wyścig za kolejną wersją siebie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze