„Osoba Muzykująca” zamiast „Janka Muzykanta”? Internet kpi z nowych przepisów [GALERIA]

W Polsce nie wolno już wskazywać płci w ogłoszeniach o pracę. Brzmi absurdalnie? Internauci uznali, że to idealny moment, by rozbroić temat śmiechem. I tak oto ruszyła lawina przeróbek klasycznych tytułów literackich, które, zgodnie z duchem ustawy, powinny być neutralne płciowo. Efekt? „Janko Muzykańcie”, „Osoba Faraonująca” i „Aliosoba i czterdzieści osób z doświadczeniem w rozbojach”. Zebraliśmy niektóre z nich.

3 minut czytania
„Osoba Muzykująca” zamiast „Janka Muzykanta”? Internet kpi z nowych przepisów [GALERIA]
X.COM/kolaż własny
← Powrót na niezalezna.pl
„Osoba Muzykująca” zamiast „Janka Muzykanta”? Internet kpi z nowych przepisów [GALERIA]

Nowe przepisy miały chronić przed dyskryminacją, ale wywołały falę absurdu i językowej groteski. Użytkownicy sieci dali ujście frustracji i zaczęli masowo przerabiać klasyczne tytuły książek na wersje zgodne z nowymi przepisami. W sieci pojawiły się dziesiątki memów i parodii, które pokazują, jak wyglądałby świat literatury, gdyby poddać go urzędowej nowomowie.

X.COM

Efekt jest tak groteskowy, że trudno odróżnić memy od rzeczywistości.

I tak oto Henryk Sienkiewicz doczekał się „Osoby Krzyżackiej”, Stefan Żeromski — „Osoby Siłującej”, a Bolesław Prus — „Osoby Faraonującej”. Zamiast „Małego Księcia” mamy „Niskorosłą osobę książęcą”.

Brzmi jak z generatora urzędowych komunikatów, ale właśnie tak wyglądałby świat literatury, gdyby poddać go nowym regulacjom.

Młynarska do Wellman: „To nie jest ok”. Poszło o... Polaków. Co tam się dzieje?
Jedno zdanie, jeden podcast i powrót starej narracji, która — jak podkreśla — kosztowała ją lata stresu i walki z hejtem. Agata Młynarska publicznie odpowiada Dorocie Wellman, która w swoim podcaście zasugerowała, że dziennikarka „nie lubi Polaków”. Młynarska nie kryje emocji i jasno mówi: jej słowa z 2016 roku zostały wyrwane z kontekstu i wykorzystane w sposób krzywdzący.

Literatura w wersji „neutralnej”. Brzmi jak żart, ale memy piszą się same

Internauci nie kryją, że cała sytuacja ich bawi, ale też irytuje. W komentarzach widać mieszankę śmiechu, ironii i bezsilności wobec przepisów, które, ich zdaniem, oderwały się od zdrowego rozsądku.

„Czy osoba ministrująca ma pod kopułką sałatkę jarzynową?”

— pyta jeden z użytkowników, wyśmiewając język, który zaczyna brzmieć jak parodia samego siebie.

Inny dodaje, że skoro tak, to „Aliosoba i czterdzieści osób z doświadczeniem w rozbojach” brzmi jak gotowy tytuł reportażu o przestępczości. Ktoś inny zastanawia się, co zrobić z „Ojcem chrzestnym”, skoro neutralność płciowa nie pozwala na żadne rodzinne role.

X.COM

Wśród reakcji pojawiają się też bardziej gorzkie uwagi.

„Na głupotę nie ma lekarstwa”

— pisze jedna z internautek, a inna dodaje, że

„tylko humor nas uratuje, bo inaczej człowiek by zwariował”.

Śmiech jako broń. Internauci mówią wprost: „Absurd trzeba zabić humorem”

W komentarzach przewija się jedna myśl: skoro przepisy są absurdalne, to jedyną sensowną reakcją jest śmiech.

Mały, ale wariat! We wrocławskim ZOO mundżak rzucił się na nosorożca. Internet płacze ze śmiechu
We wrocławskim ZOO doszło do pojedynku, którego nikt się nie spodziewał. Kilkunastokilogramowy mundżak chiński postanowił pokazać kto tu rządzi ważącej 1,7 tony nosorożycy Maruśce. Nagranie w kilka godzin zdobyło ponad milion wyświetleń i stało się hitem internetu.
„Absurd i przemoc instytucji państwowych trzeba zabić śmiechem. Nie mamy innych możliwości obrony”

— zauważa jedna z komentujących.

Internet zrobił więc to, co potrafi najlepiej: zamienił frustrację w memy, a memy w viral. I jeśli nowe przepisy miały wprowadzić porządek, to na razie wprowadziły… lawinę literackich potworków i językowych wygibasów.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze