Na różowym obrusie, zaskakująco miękkim i domowym jak na taką rangę spotkania, stała elegancka, śnieżnobiała zastawa.

Filiżanki i talerzyki miały charakterystyczne, falujące linie. Jeśli ktoś zna Villeroy & Boch, to od razu widzi: to wygląda jak seria New Wave.

A co na tej porcelanie?
Słodko. Bardzo słodko. Owoce — truskawki, borówki, winogrona, melon. Do tego eklerki, ułożone jak na popołudniowy podwieczorek. I coś, co wygląda na drożdżowe ciasto, pokrojone w kawałki. Plus dzbanek z herbatą i szklanki z wodą.

To nie była kolacja. To była nocna rozmowa przy herbacie i słodkościach. Media piszą o porozumieniu i wygaszaniu napięć. Internet widzi coś jeszcze: że nawet najtwardsze rozmowy czasem najlepiej idą „na słodko”.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze