Ponure zaskoczenie w Prima Aprilis
Robert Leszczyński zmarł 1 kwietnia 2015 roku, w Prima Aprilis, co sprawiło, że wiadomość o jego śmierci początkowo potraktowano jako ponury żart. Niestety, wkrótce okazało się, że to prawda. Ciało jurora "Idol" zostało znalezione w jego warszawskim mieszkaniu, a okoliczności zdarzenia natychmiast wzbudziły liczne spekulacje i domysły.


Nie wiedział, że choruje
Dopiero po sekcji zwłok okazało się, że Robert Leszczyński zmagał się z nierozpoznaną cukrzycą. Choroba ta, rozwijając się podstępnie przez lata, doprowadziła do zespołu metabolicznego i w konsekwencji do niewydolności wielonarządowej. Bliscy i przyjaciele Roberta byli w szoku — nikt nie spodziewał się, że jego zdrowie było w tak złym stanie.
Tym bardziej, że była to osoba przepełniona optymistycznym podejściem do życia.

Lekcja zdrowia: podstępność cukrzycy
Śmierć Roberta Leszczyńskiego przypomina o znaczeniu regularnych badań i profilaktyki zdrowotnej. Cukrzyca, często rozwijająca się bez wyraźnych objawów, może prowadzić do tragicznych konsekwencji. W przypadku Roberta, choroba pozostała niezauważona aż do ostatnich chwil, mimo że pierwsze symptomy mogły być obecne już od dawna.

Rodzina i przyjaciele: wciąż nie mogą uwierzyć
Mimo upływu lat bliscy nadal wspominają Roberta jako człowieka pełnego energii i pasji. Wspomnienie jego nagłej śmierci wciąż budzi smutek i niedowierzanie. Fani Leszczyńskiego również nie zapominają o jego wkładzie w polską kulturę muzyczną, a każde wspomnienie rocznicy skłania do refleksji nad kruchością życia.
Był barwną postacią, nie tylko dlatego, że miał farbowane włosy. Bardzo angażował się w pracę. Spotykaliśmy się w czasie imprez na których graliśmy, ostatnio kilka miesięcy temu. Nic nie wskazywało na chorobę
- wspominał Robert dziennikarz muzyczny Marek Sierocki.
Strasznie to smutne, że taki młody człowiek odchodzi. Człowiek, który był lubiany, energiczny, sympatyczny. Był dobrym dziennikarzem, fajnym kolegą, świetnie nam się spędzało czas razem. Szkoda
- mówiła przed laty Wirtualnej Polsce Elżbieta Zapendowska, która poznała Leszczyńskiego podczas wspólnej pracy nad programem "Idol".