Michał Wiśniewski żegna przyjaciela po 18 latach wspólnego życia. „Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie”

Ten poruszający wpis lidera Ich Troje w kilka godzin obiegł sieć. Michał Wiśniewski opublikował pożegnanie kogoś, kto towarzyszył mu niemal przez całe dorosłe życie, bo prawie 18 lat. Fani od razu zaczęli składać kondolencje, choć historia, którą opisał artysta, jest znacznie bardziej wzruszająca, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

3 minut czytania
Michał Wiśniewski żegna przyjaciela po 18 latach wspólnego życia. „Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie”
← Powrót na niezalezna.pl
Michał Wiśniewski żegna przyjaciela po 18 latach wspólnego życia. „Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie”

Nie planował tej miłości. A jednak trwała prawie 18 lat

Bohaterem wpisu Wiśniewskiego jest Gucio, czyli kot, który spędził z artystą i jego rodziną niemal dwie dekady, mimo że wokalista sam przyznaje, że nigdy specjalnie nie przepadał za kotami, a na dodatek jest na nie uczulony. Jak napisał w emocjonalnym poście, los najwyraźniej postanowił zakpić sobie z niego, „podrzucając” mu zwierzaka na prawie 18 lat.

Historia Gucia od samego początku była niezwykła. Kotek trafił do rodziny Wiśniewskiego w dramatycznych okolicznościach. Kociaka ze stadniny koni, przyniosła Eti, córka artysty. Okazało się bowiem, że pies zagryzł cały miot razem z kocią mamą. Przeżył wyłącznie on, najmniejszy, ale i najbardziej uparty z rodzeństwa. Opiekę nad maleńkim kociakiem przejęła wtedy mama artysty, a Gucio został z rodziną na kolejne osiemnaście lat.

„Lekarz mówił, że nie przeżyje”. Żona miliardera zdradziła prawdziwy powód budowy gigantycznej Maryi
55,6 metra wysokości, 100 milionów złotych i jedna, osobista historia. W dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, biskup włocławski poświęcił w Konotopiu najwyższą figurę maryjną w Europie – Pomnik Matki Bożej Miłosiernej, wyższy od Chrystusa z Rio de Janeiro i Świebodzina. Za przedsięwzięciem stoi jedno z najbogatszych małżeństw w Polsce: Grażyna i Roman Karkosikowie. Prawdziwa historia tej budowy okazuje się poruszająco ludzka, a data poświęcenia też nie jest przypadkowa.

Kot, który nie powinien dożyć pierwszego tygodnia

W swoim wpisie Wiśniewski podkreślił, że Gucio od początku był wyjątkowym przypadkiem – kotem, który teoretycznie nie miał żadnych szans na przeżycie, a jednak towarzyszył rodzinie przez przeprowadzki, trasy koncertowe, huczne, pełne wydarzeń życie artysty i cały towarzyszący mu chaos. Wytrzymał wszystko, łącznie z alergicznym, kichającym przy każdej próbie głaskania „opiekunem”, którym okazał się sam Wiśniewski.

Jak przyznał wokalista, mimo swojej niechęci do kotów i uczulenia, Gucio miał w sobie coś, co sprawiało, że nie dało się go nie pokochać. To właśnie te słowa poruszyły najbardziej internautów, którzy pod postem zostawili setki komentarzy pełnych wsparcia dla artysty.

Skandal na festiwalu w Poznaniu. Amerykańska gwiazdka zrobiła z polskiej flagi welon
Miał być muzyczny hit, a wyszedł gigantyczny skandal z symbolami narodowymi w tle. Amerykańska wokalistka Ciara, goszcząca na tegorocznym BitterSweet Festival w Poznaniu, doprowadziła polską publiczność do wrzenia. Wszystko przez absolutnie bezmyślne zachowanie na scenie. Gwiazda postanowiła zrobić sobie z naszych ojczystych barw... oryginalne nakrycie głowy! W sieci natychmiast rozpętała się burza, a oburzeni Polacy wprost piszą o zniewadze.

Wzruszające pożegnanie w mediach społecznościowych

„Dziś odszedł” – napisał krótko Wiśniewski, informując fanów o śmierci swojego wieloletniego towarzysza. W dalszej części wpisu podziękował zwierzakowi za osiemnaście lat wspólnego życia, podkreślając, że Gucio nauczył go czegoś, czego się nie spodziewał: że można pokochać kogoś wbrew własnym przekonaniom i ograniczeniom.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze