Mężczyzna wjechał autem na zamarznięte jezioro. Lód pękł! [WIDEO]

To cud, że nikt nie zginął! W Wodzisławiu Śląskim doszło do scen, które bardziej przypominają film akcji niż rzeczywistość. Dwóch mężczyzn postanowiło urządzić sobie „zabawę” na zamarzniętym zbiorniku wodnym. Wjechali samochodem na lód, kręcili kółka, a wszystko nagrywali telefonem. Chwilę później stało się to, co musiało się stać. Lód pękł, a auto poszło na dno.

2 minut czytania
Mężczyzna wjechał autem na zamarznięte jezioro. Lód pękł! [WIDEO]
fot. Śląska Policja
← Powrót na niezalezna.pl
Mężczyzna wjechał autem na zamarznięte jezioro. Lód pękł! [WIDEO]

Nagranie, które pojawiło się na jednej z platform społecznościowych, początkowo wyglądało jak fejk wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Policjanci też mieli wątpliwości, ale szybko je rozwiali. Mundurowi ustalili miejsce zdarzenia i wysłali tam strażaków. Ci potwierdzili: na dnie zbiornika przy ul. Młodzieżowej leży zatopiony samochód.

Szokujące zachowanie świadków strzelaniny w Sanoku
Mrożące krew w żyłach sceny z Sanoka obiegły całą Polskę. Policjanci i strażacy próbowali obezwładnić agresywnego mężczyznę. Padły strzały. Na nagraniach widać ludzi przechodzących tuż obok. Dlaczego świadkowie nie zeszli z linii zagrożenia?

Właściciel auta został namierzony błyskawicznie. Potem policja dotarła do kierowcy i autora nagrania. To 45‑latek z powiatu wodzisławskiego i 29‑latek z Rybnika. Obaj przyznali, że liczyli na „grubszą pokrywę lodową”. Sytuacja, jak twierdzą, „wymknęła się spod kontroli”. Kierowca uciekł z auta w ostatniej chwili, zanim pojazd zatonął.

0:00
/0:16

Śląska Policja

Telefon, którym nagrano całe zajście, został zabezpieczony. Policja podkreśla, że to nie była żadna przygoda, tylko skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które mogło skończyć się tragedią.

Teraz mężczyźni będą tłumaczyć się przed sądem. Sprawa jest prowadzona pod kątem narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - za co grozi nawet 3 lata więzienia.

Policja przed Republiką! Ewakuacja wieżowca, w którym mieści się telewizja
Dziś rano w centrum Warszawy rozległy się syreny, a pracownicy wieżowca Blue Tower zostali pilnie wyprowadzeni na zewnątrz. To właśnie tam mieści się redakcja Telewizji Republika.

Służby sprawdzają też, czy nie doszło do naruszenia przepisów ochrony środowiska i kodeksu wykroczeń. Najważniejsze jednak było potwierdzenie, że w zatopionym aucie nie było innych osób. Teraz do akcji wchodzi specjalistyczna grupa nurków, która ma wydobyć pojazd z dna zbiornika.

Policja apeluje: nie wchodźcie i nie wjeżdżajcie na lód! Nawet jeśli wygląda na gruby, może pęknąć w każdej chwili. Ci dwaj mieli szczęście. Następnym razem ktoś może go nie mieć.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze