Meller przerwał milczenie w sprawie afery Kraśki. Kulisy TVN, o których nikt dotąd nie mówił głośno

Marcin Meller wrócił wspomnieniami do swojej wizyty w Hejt Parku Krzysztofa Stanowskiego i zrobił to w sposób, który dziś, gdy TVN szykuje się do przejęcia przez nowego właściciela, brzmi jak bardzo celny sygnał wysłany w przyszłość. Bo Meller nie tylko opowiedział o aferze z Piotrem Kraśką, ale też o tym, jak potraktowała go własna stacja. I to tak, że trudno nie odnieść wrażenia, że jego słowa są czymś więcej niż tylko anegdotą sprzed lat.

4 minut czytania
Meller przerwał milczenie w sprawie afery Kraśki. Kulisy TVN, o których nikt dotąd nie mówił głośno
Meller opowiada, że trafił do programu Stanowskiego, w momencie, gdy na jaw wyszło, że Piotr Kraśko przez siedem lat jeździł bez prawa jazdy
← Powrót na niezalezna.pl
Meller przerwał milczenie w sprawie afery Kraśki. Kulisy TVN, o których nikt dotąd nie mówił głośno

„Byłem gościem Hejt Parku u Stanowskiego…”

Meller opowiada, że trafił do programu w momencie, gdy na jaw wyszło, że Piotr Kraśko przez siedem lat jeździł bez prawa jazdy i nie składał obowiązkowych zeznań podatkowych. To był czas, kiedy cała Polska żyła pytaniem: jak to możliwe, że twarz „Faktów” łamała prawo tak długo i nikt nic nie zrobił?

W rozmowie z Żurnalistą Meller cytuje pierwsze pytanie Stanowskiego, ale takie, które od razu wbija w fotel:

„A wy tam w tym TVN-ie to wszyscy jeździcie bez prawa jazdy, łamiecie prawo i walicie na podatkach?” 

I tu, jak sam mówi, zrobiło mu się gorąco:

„Same złe rozwiązania do przedstawienia. Mam powiedzieć, że to nieprawda, kiedy wszyscy wiedzą, że to prawda?”

W końcu wypalił jedyne, co przyszło mu do głowy:

„Nie wypowiadam się za innych. Ja mam prawo jazdy i zawsze płaciłem podatki zgodnie z prawem”. 

A potem — dywanik. I to nie byle jaki

Meller opowiada, że chwilę po programie został wezwany „na dywanik”. Nie do szefa pionu informacji, Michała Samula ale do:

„jakiegoś przydupasa, kompletnego no-name’a, nobody, który daje wyraz głębokiemu niezadowoleniu stacji z powodu mojego nagannego wywiadu w Kanale Sportowym”. 

Powód? Nie bronił dobrego imienia TVN. Meller nie kryje, że wtedy coś w nim pękło:

„Ja jestem problemem? Wy trzymacie Kraśkę, nie ma tematu, jest gwiazdą stacji, nie zostały wyciągnięte żadne konsekwencje i wszyscy inni łykają tę żabę. Co ja mam do tego?”
“Jemu się należy, bo to dzwoni Chajzer”. Dentysta nie odpuszcza celebrycie
Spór pomiędzy Filipem Chajzerem a stomatologiem Piotrem Trafidło wciąż przyciąga uwagę mediów i internautów. To, co początkowo wyglądało na udaną współpracę promocyjną, z czasem przerodziło się w głośną „aferę zębową”, pełną wzajemnych oskarżeń i medialnych komentarzy. Dentysta po raz kolejny zabrał głos.

Przypomnijmy: co zrobił Kraśko?

Z ustaleń mediów wynika, że Piotr Kraśko:

– jeździł bez prawa jazdy przez sześć lat, po tym jak stracił je za punkty, a później nie zdał egzaminu kontrolnego;

– nie składał zeznań podatkowych w latach 2012–2017, mimo że zarabiał miliony;

– zaległe podatki z odsetkami miał zapłacić dopiero po kontroli — ok. 850 tys. zł. 

Sprawa wywołała gigantyczną poruszenie, a TVN, mimo skandalu, nie wyciągnął wobec Kraśki konsekwencji. To właśnie ten kontekst sprawił, że pytanie Stanowskiego było tak niewygodne.

Dlaczego Meller mówi o tym właśnie teraz?

To jest najciekawsze. TVN stoi u progu zmiany właścicielskiej — proces, o którym amerykańskie media branżowe piszą od miesięcy. W takiej atmosferze każde publiczne wspomnienie o kulisach pracy w stacji brzmi jak… ustawianie się pod nową rzeczywistość.

Meller, mówiąc dziś otwarcie o tym, jak został potraktowany, jak wyglądała „kultura dywaników” i jak stacja broniła Kraśki za wszelką cenę, wysyła sygnał:

„Ja nie byłem częścią tego układu. Ja mówiłem prawdę.”

Czy to przypadek? Czy może bardzo elegancka autoprezentacja przed nowym właścicielem? Nie przesądzamy niczego, natomiast owy „zbieg czasowy” jest znaczący.

Olbrychski utyskuje: „Tylko w Polsce się nie udało”. Gorzkie wyznanie legendy polskiego kina
Daniel Olbrychski (81 l.) w programie „Ekran Tomasza Raczka” zdradził, że za granicą chętnie zapraszano go do nauczania aktorstwa. Zaliczył przedmioty, napisał pracę magisterską i skończyło się na tytule magistra bez posady. Bo polscy profesorowie zaprotestowali. „To jedyny kraj, gdzie nie zostały zrealizowane propozycje uczenia młodzieży” – żalił się.

Marcin Meller wraca do głośnej afery Piotra Kraśki i ujawnia, jak TVN wezwał go „na dywanik” za to, że nie bronił kolegi w Hejt Parku. Opowiada o presji, kulisach i absurdach, które dziś, gdy stacja zmienia właściciela, brzmią jak rozliczenie z przeszłością. Cytaty Mellera są ostre, szczere i pokazują, jak wyglądała atmosfera wokół największej afery wizerunkowej TVN.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze