Na świątecznym stole w domu Marianny Schreiber nie brakowało niczego. Żurek w miseczkach, talerze z jajkami w różnych odsłonach, sałatka, pieczywo, wędliny, a do tego bukiet żółtych tulipanów i dekoracyjny zajączek. Stół nakryty w kwiaty, serwetki dopasowane do okazji. Słowem: porządna, domowa Wielkanoc - raczej w klasycznej formie
Problem w tym, że uwaga obserwatorów zdecydowanie uciekła od żurku. Marianna założyła sukienkę z głębokim dekoltem, co szybko odciągnęło komentujących od świątecznej tematyki. Trudno się temu dziwić. Operacyjnie powiększone w Turcji piersi omal nie wyskoczyły z przylegającego do ciała materiału.

Żółta, obcisła stylizacja na ramiączkach i przede wszystkim głęboki dekolt, zrobiły swoje. Pod postem pojawiły się komentarze zarówno entuzjastyczne, jak i krytyczne. Inni po prostu składali życzenia.
Ale dla Marianny Schreiber to właściwie standard. Użytkownicy sieci wielokrotnie zarzucali jej, że działa pod publiczkę i robi wiele rzeczy wyłącznie po to, żeby zaistnieć w internecie. A wy co sądzicie? Czy wypada właśnie w takim stroju zasiadać przy świątecznym stole z rodziną?





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze