Maria Prokop otwarcie o medycynie estetycznej
Maria Prokop nie ukrywa, że korzysta z zabiegów medycyny estetycznej. Trenerka jogi, propagatorka zdrowego stylu życia i nowa twarz Polsatu wystąpiła w nagraniu opublikowanym przez jedną z klinik. Opowiedziała w nim o efektach przeprowadzonych procedur.

Pod opublikowanym na Instagramie materiałem zamieściła również obszerny komentarz, w którym wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się mówić publicznie o zabiegach.
„Dlaczego ja opowiadam o swoich zabiegach? Bo inaczej czułabym się nieuczciwie wobec Was. Kiedy się pytacie, co robię, uważam, że należy Wam się odpowiedź składająca się z pełnej prawdy”
– napisała.

Prokop zaznaczyła, że nie zamierza przypisywać swojego wyglądu wyłącznie naturalnej pielęgnacji.
„Nie, że używam samych «naturalnych» kosmetyków (cokolwiek to znaczy) ani że karmię się świeżą praną i kąpielą blasku pełnego księżyca. Nie chcę być tą kobietą, która przed innym gra ściemę. Bo to jest mega foo. Buziaki”
– dodała.

Botoks, stymulatory i lifting bez skalpela. Prokop wymieniła zabiegi
Deklaracja celebrytki wywołała pytania internautów. Jeden z użytkowników Instagrama poprosił ją o wskazanie konkretnych zabiegów, którym się poddała.
Prokop odpowiedziała, wymieniając trzy rodzaje procedur.
„Tyci tyci botoksu w czoło, stymulatory oraz HIFU, czyli fala uderzeniowa – nazywają to «lifting bez skalpela», ale serio mega efekt!”
– przekazała.
HIFU to technologia wykorzystująca skoncentrowane ultradźwięki o wysokiej intensywności, stosowana m.in. w zabiegach ujędrniania skóry. W przeciwieństwie do klasycznego liftingu chirurgicznego nie wymaga wykonywania nacięć.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze