Maciej Pela w „Naszych w mundurach”
Rygor, musztra, mundur i wymagające zadania – z taką rzeczywistością mierzą się uczestnicy programu TTV „Nasi w mundurach”. Wśród dziesięciu osób, które zdecydowały się podjąć wyzwanie, znalazł się Maciej Pela.

Tancerz i były mąż Agnieszki Kaczorowskiej zapewnia, że na wymagający format przyjechał odpowiednio przygotowany. Dotyczy to zarówno jego kondycji fizycznej, jak i odporności psychicznej.
– Myślę, że jestem bardzo dobrze przygotowany fizycznie i psychicznie do tego programu. Pracuję nad sobą, praktycznie od dwóch lat jestem w terapii, więc musiałoby być naprawdę jakieś skrajne zmęczenie, żeby ta psychika ucierpiała
– przyznaje Maciej Pela.

Tego obawia się najbardziej
Tancerz ocenia również, że jego przygotowanie fizyczne powinno pozwolić mu poradzić sobie z większością zadań. Ostatnio nie miał jednak zbyt wielu okazji do regularnych treningów siłowych.
– Fizycznie także jestem dobrze przygotowany, chociaż ostatnio miałem tyle zajęć tanecznych, że ciężko było mi ćwiczyć na siłowni
– wyjaśnia.

Pela wskazał też rodzaj zadań, które mogą sprawić mu najwięcej problemów. Nie chodzi o musztrę czy funkcjonowanie w warunkach polowych.
– Najtrudniejsze dla mnie w programie są aktywności związane z pływaniem, które nie są moją dziedziną
– zdradza tancerz.

Udział w programie oznacza dla niego również czasową rozłąkę z najbliższymi. Pela jest ojcem dwóch córek, które ma z Agnieszką Kaczorowską. Podczas jego udziału w programie dziewczynkami opiekuje się ich mama.
Tancerz nie ukrywa, że mimo dobrego samopoczucia na wymagającym planie szczególnie mocno odczuwa właśnie tęsknotę za córkami.






Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze