Francuskie Closer.fr zwróciło uwagę na zachowanie Kate Middleton podczas sobotniego meczu Anglia–Irlandia w ramach Turnieju Sześciu Narodów. Księżna Walii, która zwykle perfekcyjnie kontroluje emocje, tym razem miała wyglądać na wyraźnie przygaszoną i spiętą.

To był jej pierwszy publiczny występ dzień po aresztowaniu upadłego, byłego księcia Andrew Mountbattena, co ponownie wywołało napięcia wokół rodziny królewskiej. Mimo trudnej atmosfery Kate pojawiła się na trybunach bez Williama i dzieci, z szalikiem reprezentacji Anglii na ramionach, starając się wypełniać obowiązki patronki Rugby Football Union.

Francuskie tabloidy podkreślają, że choć księżna „nie zdołała ukryć swojej amertume”, czyli goryczy, to jednocześnie robiła wszystko, by zachować pozory normalności.
Uśmiech na zawołanie
Gdy tylko włączały się kamery, Kate natychmiast przybierała szeroki, perfekcyjny uśmiech, jakby nic się nie stało, jakby kryzys dotyczący Windsorów absolutnie jej nie dotyczył. To klasyczna „dobra mina do złej gry”, którą księżna opanowała do perfekcji.

Mecz zakończył się porażką Anglii 21–42, ale Kate, jak opisują francuskie media, starała się wyglądać na spokojną i opanowaną, nawet jeśli jej mimika chwilami zdradzała zmęczenie ostatnimi wydarzeniami, to starała się rozsiewać uśmiechy na prawo i lewo.

Rugby od lat jest ważną częścią życia Cambridge’ów. Kate niedawno zdradziła, że Charlotte gra w rugby w domu, a George i Louis trenują w szkole. Z humorem dodawała:
„Kiedy gramy w domu, robię wszystko, żeby George mnie nie powalił. Nikt nie chce zostać powalony przez George’a.”
Mimo rodzinnych napięć i medialnej presji Kate Middleton znów pokazała, że stara się trzymać fason, a szerokie uśmiechy opanowała do perfekcji, zwłaszcza gdy patrzy na nią cały świat.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze