Wielkanocna oferta Magdy Gessler. Ceny zwalają z nóg!
Magda Gessler, słynna restauratorka, prowadząca od lat „Kuchenne rewolucje” a także jurorka w programie "Master Chef", co roku przygotowuje dla klientów swojej restauracji specjalną ofertę wielkanocną. Zawsze jest o niej głośno, jednak przede wszystkim ze względu na wyjątkowo wysokie ceny. Specjalnie dla Was prześledziliśmy propozycje tegorocznego cateringu wielkanocnego od „U Fukiera”.

Najdroższą propozycją jest "Kaczka pieczona w całości po polsku z antonówką". Ponad 190 zł za kaczkę to cena, która może szokować, ale z pewnością nie rozczaruje tych, którzy chcieliby poczuć odrobinę luksusu. Jak czytamy na stronie "U Fukiera", kaczka ta posiada "niezapomniany smak, wyrafinowane aromaty, rozpływające się w ustach mięso".

Inne wyjątkowo kosztowne danie od Magdy Gessler na Wielkanoc 2025 to "Rolada cielęca faszerowana koprem i kiszonymi ogórkami" - koszt to 149 złotych. Cielęcina to mięso uznawane za jedno z najdelikatniejszych i najdroższych na rynku, a w tym wydaniu podkreślona ma być jej wyjątkowy smak. Rolada została nadziana aromatycznym koprem i kiszonymi ogórkami, co zapewne nada jej wyjątkowego, lekko kwaskowatego posmaku
"Specjał z Restauracji U Fukiera, jedynej historycznej restauracji w Warszawie, kontynuującej przedwojenne tradycje polskiej kuchni. Przygotowany przez Szefa Kuchni Restauracji U Fukiera, pod moim czujnym okiem"
czytamy.
135 złotych - tyle z kolei trzeba będzie zapłacić za kurczaka pieczonego po polsku nadziewanego wątróbką i chałką. Zwłaszcza w przypadku drobiu cena może wydawać się "kosmiczna", jednakże restauracja na swojej stronie podaje, iż jest to kurczak "z wolnego wybiegu".
Inne propozycje na wielkanocny stół sygnowane nazwiskiem Magdy Gessler oferowane są w następujących cenach:
- Beza migdałowa cała z kremem – 133,00 zł,
- Pasztet z dziczyzny i grzybów (foremka ok. 400 g) – 98,00 zł,
- Pulpety cielęce w sosie z borowików (900 ml) – 87,00 zł,
- Baba drożdżowa z bakaliami (1,2 kg) – 88,00 zł,
- Żur na prawdziwkach 900ml - 78 zł,
- Schab pieczony ze śliwką suską sechlońską 0,5kg - 78 zł,
- Ćwikła z chrzanem (słoik 300 ml) – 56,00 zł,
- Chrzan tarty (słoik 300 ml) – 52,00 zł.

Jak Gessler tłumaczy wyjątkowo wysokie ceny swojego cateringu?
Magda Gessler, odnosząc się do krytyki dotyczącej cen w swojej restauracji, wielokrotnie podkreślała, że jest to spowodowane tym, iż potrawy są przygotowywane wyłącznie ze składników najwyższej jakości, a sam lokal jest prestiżowy. Restauratorka w jednym z wywiadów porównała swoją ofertę do luksusowych marek samochodowych

"Wyobrażasz sobie, że ktoś idzie do BMW i mówi, że to jest za drogie!? To jest kwestia prestiżu, jakości, miejsca, które wynajmujesz. Jest mnóstwo ogonów wołowych, jest bardzo dużo cielęciny, mięsa, bardzo dużo warzyw. Praktycznie nie ma wody! To jest wywar i sok z mięsa i warzyw. Coś obłędnego. To jest tanio, w porównaniu z tym, co ludzie oferują za skrzydełko od kurczaka i marchewki"
mówiła.
72-latka mówiła też, że nikogo nie zmusza, by korzystał z jej oferty.
"Stać cię - kupujesz. Nie stać cię - idziesz gdzie indziej. Wybór jest ogromny, ja nikogo nie zmuszam - wręcz wolałabym robić mniej niż więcej"
przekonywała.
Gessler wprost mówiła także o tym, czy inflacja wpływa na odpływ klientów z jej lokali.
"Jak inni podwyższają cenę masła, to ja muszę podwyższyć bułkę czy ciastko. To jest ewidentne. Ale to nie ma wpływu na moich gości, bo to jest taki target, a nie inny"
powiedziała w rozmowie z portalem "Jastrząb Post".
Książulo o cenach u Gessler: "Za te pieniądze można by zjeść 3 razy więcej w innym miejscu"
W 2024 roku catering wielkanocny od Magdy Gessler przetestował znany youtuber "Książulo". W swojej recenzji zwrócił przede wszystkim uwagę na wyjątkowo wysokie ceny oferowanych potraw. Za całe zamówienie zapłacił ponad 900 złotych.
"Cena za babę jest skandaliczna według mnie. Jeśli chodzi o różnicę między 10 zł a 100 zł, nie jest ona tu kompletnie wyczuwalna. W cenie tej jednej babki możesz kupić 10 takich, więc sami zastanówcie się, co byście woleli"
powiedział.
Niezbyt pochlebną opinię wygłosił też na temat żurku wielkanocnego.
"Dobry zwykły żurek, ale bez żadnych uniesień. Jedliśmy po prostu lepsze i chyba tańsze też. Za mało kwaśny, ja lubię jak ten żurek, aż tak kąsa tak naprawdę solidnie"
mówił.

Zdecydowanie najmniej do gustu przypadło mu inne danie, a mianowicie galareta z szynką.
"Nie no, galareta mnie obrzydza. To jest taka szynka jak ta eksportowa, no konserwówka zwykła. Chwilę walczyłem, żeby to przełknąć"
recenzował.
W podsumowaniu stwierdził, że "za te pieniądze można by zjeść 3 razy więcej w innym miejscu".