Resetowanie głowy na bogato
Jesień to tradycyjnie czas, gdy tysiące osób ruszają do lasów w poszukiwaniu kurek i borowików. W ten weekend na podobny pomysł wpadł minister Wojciech Balczun. Polityk postanowił uciec od sejmowych i ministerialnych stresów w okolice Szczytna. Dumny ze swoich zbiorów, natychmiast opublikował w serwisie X obszerny raport z wycieczki, dołączając radosne fotografie.

Czas na podsumowanie dzisiejszego resetowania głowy. Czas trwania: 5 godzin, 15 tys. kroków, dwa kosze plus dwie torby nazbieranych grzybów. Teraz czas na odpoczynek. Dobrego weekendu jeszcze raz Wam życzę!
- relacjonował zachwycony z siebie szef resortu aktywów państwowych.
Szwajcarski luksus na nadgarstku
Polityk najwyraźniej zapomniał, że internetowi detektywi nie śpią, a chwalenie się zdjęciami to w dzisiejszych czasach stąpanie po kruchym lodzie. Zamiast podziwiać imponujące zbiory, uwaga komentujących natychmiast skupiła się na tym, co minister miał na sobie. Dziennikarz Marcin Dobski szybko wychwycił, co błyszczało na dłoni dzierżącej kosz z grzybami.
Okazało się, że do sprawdzania czasu pomiędzy drzewami polityk nie używał zwykłego, sportowego sprzętu. Jego nadgarstek zdobił ekskluzywny model Breitling Endurance Pro 44. Za takie cacko trzeba zapłacić w salonie około 10 tysięcy złotych!
Minister aktywów państwowych @wbalczun chodzi na grzyby w zegarku Breitling Endurance Pro 44 za 10 000 zł. pic.twitter.com/xtYjZHNRVL
— Marcin Dobski (@szachmad) September 27, 2026
Odzież dla milionerów. "Odklejka" liczona w tysiącach
Kiedy wydawało się, że to koniec wizerunkowej wpadki, internauci przyjrzeli się wierzchniemu okryciu ministra. Użytkowniczka X, Emilia Kamińska, bezlitośnie wypunktowała kolejny absurdalnie drogi element jego stroju. Wiatru i leśnego chłodu Balczun nie odpędzał zwykłym polarem, lecz designerskim bezrękawnikiem luksusowej marki Moncler. Koszt takiej kamizelki? Szalone 6 tysięcy złotych!

Minister Balczun ma większą odklejkę niż Rozenkowa z Majdanem razem wzięci. Na grzyby do lasu w bezrękawniku Moncler za 6000 zł"
- skwitowała z niedowierzaniem internautka.
Minister Balczun ma większą odklejkę niż Rozenkowa z Majdanem razem wzięci. Na grzyby do lasu w bezrękawniku Moncler za 6000 zł 🫣 pic.twitter.com/p9Tss3SW8Z
— Emilia Kamińska (@EmiliaKaminska) September 26, 2026
Podczas gdy Polacy liczą każdy grosz w sklepach, zmagając się z wysokimi kosztami życia, przedstawiciele władzy udowadniają, że żyją w alternatywnej rzeczywistości. Chodzenie po mchu, igliwiu i błocie w stylizacji za równe 16 tysięcy złotych to poziom luksusu, który dla zwykłego zjadacza chleba jest po prostu niepojęty.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze