Blisko 20 lat był gwiazdą Polsatu, aby w tamtym roku uciec nagle do TVN. Prowadzi tam m.in. śniadaniówkę „Dzień Dobry TVN”. Jednak z racji tego, że podpisał gwiazdorski kontrakt i stał się twarzą kolejnej stacji, swoje trzeba za to zapłacić. Tak Maciej Dowbor otrzymał prowadzenie „You Can Dance”.

Maciej Dowbor w „You Can Dance”
Nie jest tajemnicą, że Maciek Dowbor tancerzem to nie jest i na tym to się raczej nie zna. Liczył, że dostanie format bardziej uniwersalny jak „Mam talent”. Jednak szefostwo zdecydowało inaczej. Jak się okazuje był to nie do końca trafiony pomysł.
Na razie internauci rzucili się do oceniania nowego jury i „wyczyny” Maćka zeszły na plan dalszy. Sam prowadzący natomiast postanowił bronić swoich nowych znajomych z pracy.

- Mery prowadziła programy w TVN, jest mocno związana ze stacją w ostatnim czasie. Myślę, że spokojnie widzowie ją dobrze znają. Ryfa z kolei jest wielkim autorytetem w swoim środowisku, a dla nas to jest bardzo ważne, żeby ludzie z kultury „streetowej”, hip-hopowej wiedzieli, że w tym jury jest ktoś, kto ich rozumie – mówił o Mery Spolsky, a o Bartoszu Porczyku dodał: - No i mamy Bartka, który jest kompletnie odjechanym artystą, żyjącym w swoim świecie (...) Myślę, że Bartek będzie w tym jury 'game-changerem', który będzie nakręcał i motywował naszych uczestników od strony szaleństwa artystycznego.

- Myślę, że Michał bardzo broni się jako właśnie ekspert i człowiek, który rozumie telewizję, bo jednak pracował i w Polsce, i za granicą w programach tanecznych – ocenił Danilczuka.
Czy Dowbor zostanie w TVN?
Jednak chyba nie wie, że sam teraz jest oceniany i to nie przez internautów, a szefostwo TVN. Oglądalność programu spada i oscyluje ok. 500 tys. widzów, a to trochę mało jak na taki program.

- „You Can Dance. Po prostu tańcz” słabo idzie. Szefowie nie są zadowoleni. Cześć winy przypisuje się Maćkowi Dowborowi. Były duże nadzieje, że tchnie nowego ducha w show. A tymczasem klops – mówi nasz informator z TVN i dodaje: - Ma swoje dziwne wymagania, trzeba go słuchać bo jest gwiazdą, ale to bez sensu. Uparł się na te swoje czarne przyciasne garniturki, które nie pasują do programu. Takie sztywniactwo, a miał być luz. Wszyscy są jacyś na luzie, a on wygląda, jakby z pogrzebu wrócił. Ale trzeba się z nim męczyć i tyle. W dodatku całkiem nie zna się na tańcu.

Ile zarabia Dowbor?
Jak się okazuje, to może pociągnąć za sobą kolejne konsekwencje.
- Program się kładzie, Maciek się nie sprawdził. Nie wiadomo czy będzie kolejna edycja. Jeśli nawet taka decyzja zapadnie, to bez niego – mówi wprost osoba pracująca dla stacji.
A co będzie z Dowborem?
- Wynegocjował kontrakt na 250 tys. zł więc, albo latem będzie trzeba go renegocjować, albo dostanie inny program do poprowadzenia. W dodatku będzie tez musiał latem obskakiwać i prowadzić imprezy związane z TVN. Innego wyjścia nie ma, bo o odejściu ze stacji raczej nikt nie myśli - podsumowuje nasz informator.
Czy to aż tak zmartwi Maćka? Wszak razem z żoną Joanna dobrze zarabiają w intenecie.
