Michelle Obama wywołała burzę, gdy jej wypowiedź o prostowaniu włosów „dla białych” została uznana przez część amerykańskich komentatorów za rasistowską. W szczególności konserwatywny publicysta Larry Elder oskarżył ją o szerzenie uprzedzeń wobec białych i promowanie podziałów. Wypowiedź padła podczas podcastu i promocji książki „The Look”.

Podczas spotkania promującego książkę „The Look”, Michelle Obama powiedziała:
„Pozwólcie, że coś wyjaśnię białym ludziom. Nasze włosy naturalnie są kręcone. Kiedy je prostujemy, by dopasować się do waszych standardów piękna, jesteśmy uwięzione w tej prostocie. Dlatego wiele z nas nie chodzi na basen, unika siłowni – bo próbujemy utrzymać fryzurę dla was. To wyczerpujące, drogie i zabiera mnóstwo czasu!”

Reakcje konserwatywnych komentatorów
Larry Elder (Townhall): nazwał wypowiedź „rasistowską tyradą”, twierdząc, że Obama promuje podziały i obwinia białych za styl życia czarnych kobiet.
MSN i Yahoo News: relacjonowały falę krytyki i internetowego trollingu, który zalał byłej pierwszej damie media społecznościowe.
Times Leader: skomentował, że
„teoria Michelle Obamy nie trzyma się kupy”
i że to nie biali są winni, że czarne dzieci nie uczą się pływać.

Michelle Obama od lat mówi o presji, jaką odczuwała jako pierwsza czarna pierwsza dama USA – także w kontekście wyglądu. Jej włosy były wielokrotnie komentowane w mediach, a decyzja o ich prostowaniu miała być „strategiczna”, by nie wzbudzać kontrowersji w Białym Domu.

Wypowiedź Michelle Obamy miała być osobistym komentarzem o standardach piękna i presji społecznej, ale została odebrana przez część amerykańskiej prawicy jako atak na białych. Pytanie, czy była pierwsza dama rzeczywiście przekroczyła granicę, czy tylko otworzyła niewygodną dyskusję o rasie, klasie i wyglądzie – pozostaje otwarte.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze