No i się narobiło! Emil Stępień spotyka się z Roxie Gąską (32 l.), która najwidoczniej lubi starszych mężczyzn, ponieważ przez jakiś czas była w związku z Jackiem Rozenkiem (56 l.) i nawet udało im się trafić na okładkę. Miłość niestety szybko się skończyła, ale nie skończyło się pragnienie miłości Roxie. Voilà!

Okazało się, że na jej drodze stanął sam Emil Stępień. Czyżby Roxie nie śledziła portali plotkarskich i nie widziała tego, co działo się na oczach całej Polski? Najwidoczniej pokochała Emila tak mocno, że wypiera wszystko, co złe. No cóż, na pewno jest to jakiś sposób na odnalezienie się w show biznesie.

„Próba zbudowania zdania podrzędnie złożonego, którego treść będzie zrozumiała. A więc .. Były mąż Dody jest obecnie z byłą partnerką byłego męża obecnej żony jej pierwszego byłego męża. Czyli Emil Stępień jest w związku z Roksi Gąską, która była z Rozenkiem, który był mężem Małgosi Rozenek, która teraz jest żoną Radka Majdana, czyli byłego męża Dody. Czyli wszyscy babrają się we własnym sosie. Jeszcze niech zasiądą do jednego stołu przy wigilijnej kolacji i podzielą się opłatkiem. Normalnie burdel na kółkach” – podsumowała Weronika Chrzanowska zajmująca się polskim show biznesem.

Co na to Emil Stępień? Jest wniebowzięty. Chyba nie może uwierzyć, że trafiła mu się tak młoda dziewczyna, która wydaje się być w niego wpatrzona jak w obrazek, a że były mąż Dody podobno jest bardzo wierzący, to i nie zabrakło cytatów z Biblii u niego na koncie na Instagramie, które mają umacniać nową relację. Którym fragmentem mógł podzielić się Emil? Tak, zgadliście. Tym o miłości z pierwszego listu Koryntian 13:4-13. W Fakcie wiele lat temu Dorota Rabczewska wspominała:
Na mojej drodze zaczęli się pojawiać ludzie, którzy dawali mi wiele oparcia i bezinteresownej opieki. Emil Stępień, mój partner biznesowy i przyjaciel, na początku zaciągnął mnie raz na jakiś czas do kościoła. Teraz to nasz niedzielny rytuał.

Myślicie, że z Roxie też chodzi do kościoła? Na razie zostają publiczne wyznania miłości z obu stron. Roxie dodała także zdjęcie Emila i podpisała je tak, aby nikt nie miał wątpliwości: „Mój”.
