Na filmie widać, jak podczas rozmowy z twarzy artysty spada niewielki biały przedmiot - prosto na mikrofon. To wystarczyło, by w mediach społecznościowych rozpętała się prawdziwa burza. Internauci zaczęli sugerować, że mogła to być kokaina lub inna substancja odurzająca.

Nagranie w ekspresowym tempie stało się viralem, a komentarze pojawiały się jeden po drugim. Wielu użytkowników sieci nie miało wątpliwości, że doszło do kompromitującej wpadki na oczach milionów widzów. Inni apelowali jednak o powstrzymanie się od pochopnych ocen.
Robbie Williams randomly appeared on German TV after the World Cup final and something fell out of his nose…
— Casual Saturdays (@CasualSaturdays) July 20, 2026
Take That however you want 😭❄️ pic.twitter.com/RzVUwAfCr0
Robbie Williams odpowiedział
Piosenkarz nie czekał długo z reakcją. Na swoim Instagramie opublikował film, w którym z dużym dystansem odniósł się do całej sytuacji.

Jak wyjaśnił, tajemniczym białym przedmiotem nie był żaden narkotyk, lecz miętowa pastylka Nicorette, której używa, ponieważ od lat nie pali papierosów. W charakterystycznym dla siebie stylu zażartował z internetowych teorii i pokazał kolejne pastylki, wyśmiewając narastające plotki.
Robbie Williams responds to viral video of him during the World Cup:
— Oli London (@OliLondonTV) July 20, 2026
“I’d just like to apologize for the object that fell onto the microphone yesterday. It was deeply unprofessional and people worried about me...” pic.twitter.com/WMkgJQFOHm
Plotki rozgrzały internet
Sprawa odbiła się szerokim echem nie bez powodu. Robbie Williams od lat otwarcie mówi o swojej walce z uzależnieniami i podkreśla, że od ponad dwóch dekad pozostaje trzeźwy. To właśnie dlatego nagranie wywołało tak ogromne emocje i błyskawicznie stało się jednym z najczęściej komentowanych tematów po finale mundialu.

Choć część internautów przyjęła wyjaśnienia artysty, inni nadal dyskutują o feralnym nagraniu. Nie pojawiły się jednak żadne dowody potwierdzające pojawiające się w sieci oskarżenia.
Jedno jest pewne – kilka sekund nagrania wystarczyło, by występ Robbiego Williamsa zszedł na drugi plan, a internet przez wiele godzin żył wyłącznie tajemniczym białym przedmiotem, który spadł podczas wywiadu.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze