W ostatnią sobotę na premierze sztuki "Hamlet" pojawiła się prawdziwa plejada gwiazd, a wśród nich m.in. Kinga Rusin z partnerem, Kuba Wojewódzki, Daniel Olbrychski z żoną, Janusz Gajos, Maciej Musiał i Robert Więckiewicz. Nie zabrakło również Moniki Olejnik, która na długo przyciągnęła wzrok fotoreporterów i wszystkich zgromadzonych. Gwiazda założyła bowiem prześwitującą sukienkę, przez którą widać było jej majtki.

Kinga Rusin ocenia umiejętności córki Jana Englerta
W słoneczną niedzielę rozemocjonowana Kinga Rusin postanowiła podzielić się refleksjami na temat widowiska z poprzedniego wieczoru. Nie zabrakło w niej nawiązania do afery o nepotyzm. Dziennikarka piała z zachwytu nad grą aktorską Heleny Englert.
— Hamlet w interpretacji Englerta w Narodowym. Brawurowo zagrana przez jego córkę Helenę Englert scena szaleństwa Ofelii na długo zostanie w mojej pamięci. Dzieci bywają, proszę Państwa, równie zdolne, co rodzice. Wiem, niektórym się to w głowie nie mieści. Gratulacje dla wszystkich aktorów! Wspaniały Jerzy Radziwiłowicz! Oby rola Hamleta była trampoliną do wielkiej kariery dla 21. letniego, jeszcze cięgle studenta Hugo Tarresa. Trzymam kciuki! Takie powroty do Warszawy lubię - napisała Kinga Rusin.

Jej słowa wywołały niemałe poruszenie w sieci i stały się przedmiotem żywej dyskusji. Ludzie wprost pisali, co myślą o tym, że Jan Englert obsadził własną córkę w jednej z kluczowych ról. Przytaczamy komentarze, pod którymi podpisało się najwięcej osób.
— Oczywiście, że dzieci bywają równie zdolne co rodzice, ale żeby to ocenić trzeba sprawiedliwej konkurencji z innymi, a nie wpychania przez boczne drzwi.
— Tu nie chodzi o to czy ona jest zdolna czy nie, tylko o to ile zdolnych osób nie dostaje nawet szansy na bycie na scenie, bo takie zdolne Heleny Englert mają wszędzie pierwszeństwo.
— Ta Rusin też pcha swoje dzieci na szkło to co ma mówić
— Spróbowaliby nie chwalić. Jaś byłby niepocieszony 😠

— Jestem ciekaw czy gdyby córkę w państwowej instytucji obsadził np. Kurski to czy Pani Kinga tez by tak podziwiała. Najgorsze jest to, że celebryci widzą tylko kolesiostwo po jednej stronie. Narodowy to państwowa instytucja, i pakowanie tam córki i żony jest słabe. I niestety bez znaczenia jest w tym przypadku talent, takich rzeczy się nie robi. No, ale widać Pan Englert może.
— Jak taka zdolna to aż dziwne, że ojciec musiał ją 'wybrać' w castingu, a w Warszawie tyle teatrów... Nikt się nie poznał na talencie? Czy nie próbowała?
A Wy, co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach pod artykułem.
