„Bóg gitary” zagra w Polsce. Za legendą Claptona stoi więcej niż tylko muzyka

Zaczęło się od napisu na murze w Londynie, który szybko stał się symbolem epoki. Eric Clapton przez lata budował status ikony – nie tylko dzięki muzyce, ale i burzliwej biografii. Dziś wraca na scenę z nową energią, a jego historia wciąż potrafi zaskoczyć bardziej niż niejeden gitarowy riff.

8 minut czytania
„Bóg gitary” zagra w Polsce. Za legendą Claptona stoi więcej niż tylko muzyka
← Powrót na niezalezna.pl
„Bóg gitary” zagra w Polsce. Za legendą Claptona stoi więcej niż tylko muzyka

„Nie mówiłeś, że jest taki cholernie dobry”

Słynny angielski gitarzysta, zwany przez oddanych mu fanów „Bogiem”, przyjedzie do Krakowa w ramach serii koncertów odbywających się pod hasłem „An Evening With Eric Clapton”. W roli supportu wystąpi walijski gitarzysta Andy Fairweather Low, w przeszłości współpracujący z Claptonem (np. podczas słynnego akustycznego koncertu z serii „MTV Unplugged”), a także Billem Wymanem i Rogerem Watersem.

Wyprzedana przed premierą, a teraz bije rekordy. Nowa książka Cenckiewicza, Rachonia i Wierzchołowskiego to już bestseller
Jeszcze przed oficjalnym startem sprzedaży było wiadomo, że ta książka narobi zamieszania. Nikt jednak chyba nie spodziewał się, że zamieszanie będzie aż tak duże i że stanie się ono faktem tak szybko.

Ostatnia, 22. płyta Claptona to wydana w 2024 r. „Meanwhile” - nagrał ją z gościnnym udziałem Jeffa Becka i Vana Morrisona.

„Clapton jest Bogiem” - pierwszy z takich napisów zaobserwowano w 1965 r. przy Arvon Road w londyńskiej dzielnicy Islington. Wkrótce wyznanie to zaczęło się pojawiać w pozostałych dzielnicach miasta - na murach, płotach i stacjach metra. Wiele lat później Eric Clapton zastanawiał się, czy to nie menedżer grupy The Yardbirds, w której wówczas grał, namalował pierwsze graffiti.

Za wizytę w szkole - milion lajków. Julia Wieniawa zszokowała młodą fankę
Nagranie z udziałem Julii Wieniawy i młodej fanki miało być uroczym momentem z trasy koncertowej. Zamiast tego stało się punktem zapalnym gorącej dyskusji o granicach żartu, dystansu i odpowiedzialności wobec najmłodszych odbiorców. Co się stało?

W tym samym roku 20-letni gitarzysta opuścił The Yardbirds i dołączył do Johna Mayalla i jego grupy The Bluesbreakers. Wspólnie nagrali jedną z najpopularniejszych bluesowych płyt lat 60., jednak Clapton odszedł, by wraz z perkusistą Gingerem Bakerem (znanym z gry w Graham Bond Organisation) i basistą Jackiem Bruce'em (z formacji Manfred Mann) stworzyć rockową supergrupę Cream. Jego miejsce w formacji prowadzonej przez Mayalla zajął Peter Green, a na londyńskich ulicach zaczęły być malowane inne napisy - że nowy gitarzysta Bluesbreakers jest „nawet lepszy niż Bóg”.

W Cream Clapton odszedł od tradycyjnego, bluesowego brzmienia, jakie kultywował, w stronę rockowej psychodelii. Z The Yardbirds poróżnił się, gdy pozostali członkowie zaczęli naciskać, by muzyka zespołu była bardziej popowa. Cream także składał hołd bluesowym legendom, jak Skip James i Robert Johnson.

Kilka godzin wystarczyło. Robert Lewandowski reaguje na słowa 11-letniej Mai
„Maja, załatwione” – napisał Robert Lewandowski, odpowiadając na marzenie 11-letniej podopiecznej Fundacji Cancer Fighters. Dziewczynka w rozmowie telewizyjnej przyznała, że chciałaby wyjść na boisko z kapitanem reprezentacji Polski. Reakcja piłkarza pojawiła się kilka godzin później i szybko obiegła media społecznościowe.

Pytanie, kto był lepszym gitarzystą: Eric Clapton czy Jimi Hendrix, do dziś wzbudza emocje fanów obu wielkich muzyków - tak samo jak pytanie: „kto wygrałby w pojedynku Muhammada Alego z Mikiem Tysonem?”, elektryzuje kibiców tych pięściarskich mistrzów, a porównania Cristiano Ronaldo z Lionelem Messim powodują spory między fanami piłkarskich gwiazd.

1 października 1966 r. Clapton i Hendrix stanęli na tej samej scenie, gdy nieznany jeszcze nikomu amerykański gitarzysta, który dopiero co przybył do Anglii, wziął udział w jam session z członkami Cream w Regent Street Polytechnic w Londynie. Zagrali „Killing Floor” Howlin' Wolfa. „Nie mówiłeś, że jest taki cholernie dobry” - miał powiedzieć Clapton o Hendrixie ich wspólnemu znajomemu Chasowi Chandlerowi, basiście The Animals.

„Nie wykorzystamy tego dla siebie – nigdy”. Jest oświadczenie Bedoes i Łatwogang
„Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie – nigdy” – podkreślili Bedoes i Łatwogang w opublikowanym oświadczeniu po zakończeniu głośnej zbiórki charytatywnej. Twórcy zapowiedzieli rezygnację z medialnej aktywności wokół wydarzenia, apelując o nagłaśnianie walki z chorobą nowotworową i wsparcie dla pacjentów.

Cream postrzegano jako rockowo-bluesowy ideał, grupę złożoną z wirtuozów, na scenie wdających się w kilkunastominutowe jazz-rockowe improwizacje. Clapton natomiast zyskał status idola, wyroczni. Mimo sukcesów artystycznych i komercyjnych przebojów, jak „White Room”, „Sunshine of Your Love”, czy bluesowych klasyków „Crossroads” i „I'm So Glad”, formacja rozpadła się pośród waśni między jej trzema członkami.

W 1969 r. gitarzysta znalazł się w kolejnej supergrupie - w składzie Blind Faith byli także Steve Winwood z Traffic, Ric Grech z Family, a także Ginger Baker z Cream. Pierwszy koncert zagrali w londyńskim Hyde Parku dla stu tysięcy słuchaczy, nagrali płytę, na której znalazły się przeboje „Can't Find My Way Home” i „Presence of the Lord”. Jednak po siedmiu miesiącach Blind Faith się rozpadła, a Clapton zdecydował się kontynuować karierę na własną rękę. Jego pierwszy solowy album ukazał się w 1970 r.

Zaskoczenie w sieci. Gigant beauty z nową nazwą po zbiórce Łatwogang
Popularna marka kosmetyczna Eveline Cosmetics zmieniła nazwę swoich profili w mediach społecznościowych na „Ewelina Kosmetyczna”. Decyzja wywołała zaskoczenie wśród użytkowniczek internetu. Ruch nastąpił krótko po przekazaniu przez firmę 1,2 mln zł na zbiórkę charytatywną organizowaną przez twórcę Łatwogang na rzecz pacjentów onkologicznych.

Kariera solowa Erica Claptona i problemy z nałogami

Zagubił się w sukcesie i rockowej sławie, jakie na niego spadły. Clapton kolekcjonował samochody, otaczał się modelkami, wpadł w uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Podczas koncertu w Birmingham w 1976 r. pod wpływem alkoholu wygłosił rasistowską, atakującą imigrantów przemowę, z której musiał się tłumaczyć przez kolejne lata - w reakcji na to wydarzenie powołano kampanię Rock Against Racism.

„Żyjemy w jakiejś symulacji” – Dawid Wildstein ostro o działaniach rządu. W tle rekordowa zbiórka
„Żadna zbiórka nie ogarnie tego, co się dzieje” – stwierdził Dawid Wildstein w obszernym wpisie dotyczącym sytuacji w służbie zdrowia. Publicysta wskazał na „kryzys na niespotykaną skalę”, krytykując działania rządu oraz reakcje części mediów. W jego ocenie problem systemowy nie może zostać rozwiązany poprzez akcje społeczne i zbiórki.

„Miałem już dość wirtuozerii, długich popisów, ciągnących się w nieskończoność nudnych gitarowych solówek. Tego właśnie ode mnie oczekiwano”

- tłumaczył powód, dla którego założył Derek and the Dominoes. W składzie zespołu znaleźli się Bobby Whitlock, Jim Gordon i Carl Radle, współpracowali z nim także Duane Allman, Dave Mason i George Harrison. Grupa nagrała tylko jedną płytę, „Layla and Other Assorted Love Songs”. Tytułowa „Layla” okazała się jednym z najsłynniejszych przebojów Claptona. Napisał ją dla Pattie Boyd, żony swego przyjaciela George'a Harrisona, w której się zakochał.

Ten duet wstrząśnie polską sceną muzyczną. Oboje nie ukrywają planów
Justyna Steczkowska i Skolim oficjalnie potwierdzili muzyczną współpracę. „Premiera naszej piosenki ze Skolimem już w maju” – poinformowała artystka. To kończy wielomiesięczne spekulacje. Duet zapowiedział także teledysk i konkurs dla fanów, którzy będą mogli pojawić się w klipie.

W trakcie prac nad płytą do muzyków dotarła wiadomość o śmierci Jimiego Hendrixa, którego piosenkę „Little Wing” nagrali osiem dni wcześniej. Derek and the Dominoes rozpadli się po nagraniu tej jednej płyty, tak jak poprzednie zespoły Claptona - pośród kłótni i na skutek urażonej dumy muzyków. Gitarzysta wycofał się z życia publicznego na niemal trzy lata, zaszył się w swojej rezydencji w Surrey. Jego powrót na scenę i pomoc przy wychodzeniu z niszczących nałogów zorganizował Pete Townshend z The Who. W 1974 r. Clapton nagrał album „461 Ocean Boulevard”, a „I Shot the Sheriff”, cover utworu Boba Marleya, okazał się jego pierwszym numerem jeden w solowej karierze.

W ciągu dekad kariery Clapton nagrał wiele przebojów. Do najsłynniejszych należą napisane dla Pattie Boyd „Wonderful Tonight”, „It's in the Way That You Use It”, „After Midnight” czy „Lay Down Sally”. Balladę „Tears in Heaven” napisał po przeżyciu osobistej tragedii, śmierci czteroletniego syna, który wypadł z okna nowojorskiego apartamentowca. Piosenka wspięła się na szczyty list przebojów w 1992 r. Sukcesem okazała się także płyta akustyczna - zapis koncertu nagranego w ramach cyklu „MTV Unplugged”, na której znalazł się ten utwór.

Szokująca hipoteza dotycząca śmierci Litewki. Internauci łączą aferę pedofilską z Kłodzka ze śmiercią posła
Po śmierci Łukasza Litewki w sieci pojawiły się komentarze łączące tragiczne zdarzenie z nagłaśnianą przez niego sprawą z Kłodzka. Polityk publikował materiały i pisał: „To, co wydarzyło się w Kłodzku, nie mieści się w granicach słowa ‘człowiek’”. Internauci przypominają jego wpisy i działania, wskazując na okoliczności ujawnienia sprawy oraz jej skalę.

Clapton przeszedł artystyczną drogę od ortodoksyjnego bluesmana po gwiazdę pop występującą przed wielotysięcznymi tłumami, której piosenki wybrzmiewają w popularnych stacjach radiowych. Poświęcał się także promowaniu swej ukochanej muzyki bluesowej, nagrywając album poświęcony legendarnemu gitarzyście Robertowi Johnsonowi („Me and Mr. Johnson”) czy współpracując z takimi artystami jak B.B. King, J.J. Cale albo jazzowy trębacz Wynton Marsalis na płytach „Riding with the King”, „The Road to Escondido” i „Play the Blues: Live from Jazz at Lincoln Center”.

W ciągu długiej kariery nagrodzono go 17 statuetkami Grammy - do nagrody nominowany był 37 razy - a także Złotym Globem i Grammy Lifetime Achievement Award. Trzykrotnie włączano go do Rock and Roll Hall of Fame - jako członka The Yardbirds, Cream, a także jako solistę. „Nie mam pojęcia, jak przetrwałem, zwłaszcza lata 70.” - przyznawał w wywiadach. „Z jakiegoś powodu zostałem wyciągnięty z ogni piekielnych i otrzymałem drugą szansę”.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze