Podczas wizyty Karola Nawrockiegow Wielkiej Brytanii kamery TV Republika uchwyciły bohatera, który zwykle nie zabiera głosu, a i tak przyciąga uwagę całego świata. Na czerwony dywan przed 10 Downing Street wszedł… Larry, najsłynniejszy kot brytyjskiej polityki.
Chief Mouser, mieszkający przy Downing Street od 2011 roku, wyszedł na spacer dokładnie wtedy, gdy trwała relacja z wizyty polskiej delegacji. Przeciągnął się, spojrzał w stronę kamer i ruszył przed siebie z miną gospodarza. Ochrona, urzędnicy, gapie – wszyscy zeszli na drugi plan. Larry wie, kiedy wejść w kadr.

Było też zabawnie. Fotograf prezydenta Mikołaj Bujak o mało nie… zdeptał kota, co natychmiast stało się tematem żartów w mediach społecznościowych.
„Larry, nie rób mi tego więcej! ”
– napisał na X Mikołaj Bujak, komentując niecodzienną sytuację.
Larry, nie rób mi tego więcej! 🥹
— Mikołaj Bujak (@mikolaj_bk) January 13, 2026
fot: Damian Burzykowski pic.twitter.com/FmtDC2P8US
Do spotkania odniósł się także sam prezydent.
„Dziś poznałem też Larry’ego”
– napisał Karol Nawrocki na swoim profilu, dołączając zdjęcie z wizyty.
Dziś poznałem też Larry’ego ☺️ pic.twitter.com/HMBqY7Zrzx
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) January 13, 2026
Larry to nie byle jaki futrzak. „Główny Łowca Myszy” przeżył kilku premierów – od Camerona po Sunaka – ma własne konto w mediach społecznościowych, fanów na całym świecie i reputację zwierzaka, który zachowuje spokój niezależnie od politycznych burz. Żartownisie mówią, że to on powinien zostać premierem, bo jako jedyny nie zmienia poglądów co kwartał.
Tym razem znów udowodnił, że na Downing Street są rzeczy stałe. Rządy się zmieniają, delegacje przyjeżdżają i wyjeżdżają, a Larry – jak gdyby nigdy nic – przechadza się po czerwonym dywanie i kradnie show.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze