Blanka: „Jesteście zdrowo jeb***ci”
Punktem zapalnym okazał się Dzień Psa i jeden z postów, w którym właścicielka napisała publiczne życzenia do swojego pupila. Lipińska nie mogła tego przemilczeć.
„Jedna laska złożyła personalne życzenia swojemu psu na Instagramie… I teraz nie wiem, czy mnie coś ominęło i zwierzęta prowadzą Insta, czy też jednak niektórzy są zdrowo jeb***ci”
– wypaliła bez owijania w bawełnę.

Oczywiście zaznaczyła, że kochające relacje z pupilem są OK, ale według niej składanie psu pisemnych życzeń na Insta „bawi ją do łez”.
„To nie jest tak, że mam coś do kochania zwierząt. Ale jakim cudem, pisząc na Instagramie życzenia do psa, możecie oczekiwać, że ten pies to przeczyta?!”
– dopytywała ironicznie.
„Rozumiem zakładanie psom kont dla monetyzacji – to działa. Ale składanie im życzeń serio, jakby miały to przeczytać… To mnie rozwala”.

Oburzeni komentują
Jak można było się spodziewać, fala krytyki wlała się do komentarzy. Ale Blanka nie zamierzała się kajać. Wręcz przeciwnie – dołożyła do pieca, w swoim stylu.
„Na swój Instagram możecie wrzucać co chcecie i być jacy chcecie. Mówić do psów, szczurów czy chomików, a nóż wam odpowiedzą – nie wiem”
– napisała przed snem.
„Ale wybaczcie, jeśli boli was fakt, że mnie śmieszy składanie życzeń psu na Insta – ja jestem stara. Za moich czasów psy były w budzie… ewentualnie w przedpokoju”
– dodała z dziesięcioma ikonkami płaczu ze śmiechu.

„Jedziemy kupić psa, żeby afera była jeszcze grubsza!”
Na tym się nie skończyło. Następnego dnia celebrytka kontynuowała akcję, kpiąc z „hejterów” i chwaląc się wzrostem statystyk:
„Dzięki, kochani hejterzy. Wasza aktywność sprawiła, że mam znowu oszałamiające statystyki i zajebistą widzialność profilu. (…) Jeśli chcecie wrócić do dawnych czasów, gdzie psy były w budach, zbudujcie sobie wehikuł czasu. Ale pamiętajcie – tam nie ma Instagrama ani anonimowych komentarzy. Tam trzeba gadać twarzą w twarz. Za krótcy jesteście”
– podsumowała.

Do postów dodała zdjęcia bud, psów w wózkach i memy, które miały ukazać jej punkt widzenia.
A na koniec… Blanka wrzuciła filmik z auta, gdzie rzuca do swojego partnera:
„Jedziemy kupić psa, żeby afera była jeszcze grubsza. Łuuuuu, yeah!”
Wielu internautów śmieje się razem z nią. Inni zarzucają jej „brak empatii” i „wyśmiewanie miłości do zwierząt”. Blanka, jak zawsze, robi swoje i nie ogląda się za siebie.
