Suknia na miarę okoliczności
Na uroczystość „Salute to America 250” pierwsza dama wybrała białą sukienkę koszulową od Adama Lippesa, w długości midi, uszytą z bawełny w żakardowe grochy. To nie był przypadek temperatura w stolicy sięgała tego dnia blisko 39°C, a organizatorzy wcześniej ostrzegali uczestników, by ubierali się lekko, jasno i luźno. Melania zastosowała się do tej rady perfekcyjnie. I tak wyglądała.

Wydarzenie i tak nie poszło zgodnie z planem ponieważ burze i zagrożenie wyładowaniami przesunęły przemówienie prezydenta Trumpa o ponad godzinę, a fajerwerki musiały poczekać. Para prezydencka pojawiła się jednak na miejscu, mimo ewakuacji części publiczności spowodowanej pogodą.

Dlaczego akurat Adam Lippes?
To nie pierwszy raz, kiedy Melania sięga po tego amerykańskiego projektanta w kluczowych momentach. Lippes ubierał ją także na inaugurację prezydentury Trumpa w 2025 roku oraz na prywatną herbatkę z królem Karolem III i królową Camillą w Białym Domu w kwietniu tego roku. Projektant określił swoją współpracę z pierwszą damą jako „zaszczyt”, nawiązując do tradycji ubierania Amerykanek u władzy, jaką zapoczątkował jego mentor, legendarny Oscar de la Renta.

Stylistka pierwszej damy, Hervé Pierre, znana jest z tego, że często kupuje gotowe kolekcje wprost z butików, zamiast zamawiać wyłącznie na miarę. To praktyka, która stała się bardziej powszechna po tym, jak część amerykańskich projektantów w czasie pierwszej kadencji Trumpa otwarcie odmawiała współpracy z Białym Domem.
Moment w historii, nie tylko w modzie
Wybór bieli na obchody 250-lecia niepodległości ma też swój wymiar symboliczny. Jest to bowiem kolor kojarzony z sufrażystkami i amerykańskimi pierwszymi damami w najważniejszych momentach narodowej historii.

Sama uroczystość, mimo upału i opóźnień, przyciągnęła tysiące osób na Waszyngtoński Mall, łącznie z pokazami lotniczymi, w których wzięły udział m.in. zespoły Blue Angels i Thunderbirds.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze