Po śmierci swojej córki Pameli (+39 l.) w 2017 roku odwołała wszystkie występy i wycofała się z życia publicznego. Ponad rok później chciała wrócić na scenę, lecz ze względów m.in. zdrowotnych uznała, że zakończy karierę. Jednak w 2021 r. ogłosiła swój wielki powrót i ruszyły trasy koncertowe. Z różnym skutkiem.

Ewa Bem koncertuje
"Ściga mnie, a co gorsze dogania. Pech siłacz. [...] Pech spowodował, że w tym terminie znowu się nie spotkamy(...) Pracuję nad najlepszą swoją kondycją wokalną i wszelaką. Tymczasem bardzo Was wszystkich przepraszam, nie chciałam zawieść, przytulam..."
- tak Ewa Bem przepraszała za jeden z przełożonych koncertów. A było ich kilka.
Kolejny cios życiowy spotkał ją na początku tego roku. Zmarł jej ukochany mąż Ryszard Sybilski.
Wydawało się, że artystka ponownie wycofa się z życia zawodowego.
"Moi mili... Pasmo tragedii moich ostatnich lat, a teraz też tygodni, bardzo mnie osłabiło. Jak chyba nigdy dotąd, potrzebuję wsparcia i mocy. Teraz, w pustce po nagłej śmierci mojego Męża, jedynym dla mnie wytchnieniem jest śpiewać dla Was, a więc zapraszam z całej mocy na koncert... Pełna nadziei na spotkanie - oddana Ewa"
- przeczytaliśmy w styczniowym oświadczeniu. Wywołało to falę poparcie i serdeczności na dużą skalę, co nie jest takie częste w erze internetu. Bem koncertuje i świetnie sobie radzi.


Bem zjadła talerz zupy
Ostatnio miała występ przed warszawską publicznością. Oprócz emocji związanych z koncertowaniem, Ewa Bem podzieliła się jeszcze jednym zdjęciem - tego co dostała do jedzenia. Był to talerz zupy - najwyraźniej krem z dyni, bez większych dodatków. No cóż, stołówka "Torwaru" do najwykwintniejszych nie należy. Serwują tam raczej klasyczne rzeczy, więc na taką pogodę, zupka z dyni była z pewnością bardzo wzmacniająca.
"Głodny Artysta, to Artysta zły - nie od dziś wiadomo. Na szczęście stołówka na turnusie była wczoraj czynna i o Artystów dbała, więc Pani Ewa zła nie była, tylko dobra, jak zawsze"
- napisała z przymrużeniem oka Ewa Bem.

Co jedzą gwiazdy na koncertach?
To co dostała Ewa Bem, dalekie jest od wymagań wielkich gwiazd. Taka np. Beyonce życzy sobie: soczystego pieczonego kurczaka: udka, skrzydełka i piersi - koniecznie mocno przyprawione świeżym czosnkiem, solą, ziołami, czarnym pieprzem, brokuły przygotowane na parze z dodatkiem czosnku, delikatnie przyprawiona fasolka szparagowa, delikatnie przyprawiony blanszowany szpinak, zgrzewkę wody i herbatkę.

Cenię polskie jedzenie, które zawsze jest na backstage’u. Nie przypomnę sobie nazw potraw, ale są świetne. Soki zawsze są stuprocentowe, a nie składają się w 50% z wody i cukru. Akustycy bardzo dobrze wykonują swoją robotę. Doceniam, w jaki sposób traktuje się tu artystów, którzy przyjeżdżają spoza kraju. To wpływa na motywację do grania
- zachwycała się natomiast nigeryjska wokalistka Nneka.
Natomiast nasza Edyta Górniak musi mieć dziesięć butelek wody San Pellegrino, świeże owoce, napary ziołowe z rumianku, morwy białej i mięty, paluszków bez soli, żelków w kształcie misiów i kilograma krówek.