Będzie serial o musicalu "Metro"! Urbańska i Józefowicz zdradzają szczegóły

W niedzielę w "halo tu polsat" gościli Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz, którzy opowiedzieli o słynnym musicalu "Metro", który w styczniu 2026 roku będzie świętował 35-lecie. Zacny jubileusz jest znakomita okazją, by widzowie zobaczyli go w wersji zekranizowanej.

2 minut czytania

"Idę śladami swoich mistrzów - Jerome'a Robbinsa, Boba Fosse'a, obaj panowie zaczynali jako choreografowie teatralni. Potem reżyseria teatralna, potem reżyseria filmowa. Wydaje mi się, że chyba to polega na tym, że musical jest trudno zrobić, ale jeszcze trudniej jest go utrzymać na właściwym poziomie. Film daje możliwość zapisania najlepszych wykonań raz na zawsze. I to jest fantastyczne. Wydaje mi się, że to jest naturalna droga"

- powiedział na antenie Polsatu Janusz Józefowicz.

Oprócz ekranizacji musicalu nadchodzi jeszcze jedna niespodzianka - ośmioodcinkowy serial o powstawaniu "Metra".

Jak wspomina swoje początki w musicalu Natasza Urbańska?

- Jako gimnastyczka artystyczna nie widziałam świata poza Legią i chciałam być mistrzynią świata. To był mój cel. Nagle koleżanka łyżwiarka z klasy zabrała mnie na casting do "Metra". Nie wiedziałam, że w ogóle coś takiego istnieje. (...) Jako trzynastoletnia dziewczyna zapragnęłam pojechać na Broadway. Ale byłam za młoda i to się nie udało, ale pan Józefowicz gdzieś mnie tam wyłapał, powiedział: "Będziemy taki teatr robić, wiesz, to przyjdź". Byłam tak zła na niego, jak osa, że już nigdzie nie przyjdę i nie będę wcale występować w teatrze. Ale ta idea gdzieś w głowie zaistniała. I już ta gimnastyka poszła bardzo na bok

- mówiła.