Antyrekord pobity
Na własnym boisku Legia Warszawa przegrała w niedzielę 0:1 z Piastem Gliwice. Stołeczny klub pobił tym samym niechlubny antyrekord 11 przegranych z rzędu. Podczas meczu atmosfera była wyjątkowo gorąca i trybuny wrzały. Wyraźnie dały znać, co sądzą o wyniku, a w szczególności o właścicielu klubu Dariuszu Mioduskim. Ten nie wytrzymała na trybunach do końca meczu.
Legia będzie wielka, albo…
Mioduski. Największą klęską Legii jest to, że od lat rządzi nią taki nieudacznik, jak Ty
Mioduski. Legia będzie wielka, albo będzie Twoja
- krzyczały transparenty na stadionie stołecznego klubu.
Najwierniejsi legioniści, na tzw. żylecie śpiewali za to głośno:
Mioduski, sprzedaj klub i spier…

Sami piłkarze wydają się rozumieć uczucia swoich fanów.
Gdybym ja był kibicem, to też bym pewnie nie chciał na te mecze chodzić. Albo przyjść i odreagować. Frustracja sięga zenitu i to jest zrozumiałe
- mówił po meczu pomocnik Legii Warszawa Rafał Augustyniak.
Wydaje się jednak, że nie wszyscy mogli usłyszeć frustrację kibiców

Wyciszona trasmisja?
Trybuny są ewidentnie wyciszone w transmisji. To są jakieś jaja. Jak w stanie wojennym.
Canal Plus wyciszył… gniew trybun czy mi się wydaje? Poza tym nie pokazali transparentu. Poważna tv manipulacja dźwiękiem i obrazem???
- można było przeczytać w trakcie meczu w mediach społecznościowych.
Do sprawy odniósł się Michał Kołodziejczyk, dyrektor Canal Plus Sport:
A to ciekawe, że piszecie, że Legia wyciszona. Canal Plus nie podgłasza ani nie wycisza trybun. Dostajemy gotowy produkt. Dowiem się, jakie były przyczyny
- zadeklarował Kołodziejczyk, ale wynikami swojego dochodzenia nie podzielił się z internautami.
Dyskusja i szukanie winnych
Jak wiadomo, sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą. Po meczu od razu rozgorzała dyskusja i szukanie winnych.
Pewność siebie zniknęła. Niektórzy zawodnicy nie mają jaj, by grać w tej koszulce. Wszyscy w klubie bierzemy za to odpowiedzialność. Nie uciekniemy od niej
- ocenił w rozmowie z mediami szef operacji piłkarskich w Legii Warszawa Fredi Bobic.
Zdaniem byłego piłkarza i byłego szefa PZPN Zbigniewa Bońska, tak się kończą zabawy w bezsensowne przekładanie meczów.
Zacznijmy od zmian wśród dyrektorów sportowych
- apelują z kolei kibice.
Strefa spadkowa
Legia jest teraz na przedostatnim miejscu w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. Drugi raz w ostatnich czterech latach.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze