Afera w Tatrach. Dwie turystki z Czech urządziły nagie show w chronionym stawie

Dwie amatorki mocnych wrażeń postanowiły całkowicie zignorować rygorystyczne przepisy ochrony przyrody i... zrzuciły z siebie dosłownie wszystko, po czym wskoczyły do krystalicznie czystego, tatrzańskiego stawu. Nietypowa kąpiel dwóch Czeszek rozjuszyła internautów i postawiła na nogi władze parku!

3 minut czytania
Afera w Tatrach. Dwie turystki z Czech urządziły nagie show w chronionym stawie
Dwie nagie Czeszki wychodzą z chronionego stawu w Tatrach | fot. X
← Powrót na niezalezna.pl
Afera w Tatrach. Dwie turystki z Czech urządziły nagie show w chronionym stawie

Głupota, totalny brak wyobraźni, a może po prostu bezczelne parcie na szkło? W sieci wrze po publikacji nagrania, które lotem błyskawicy opanowało profile zrzeszające w mediach społecznościowych miłośników górskich wędrówek.

Tatrzańskie stawy od lat kuszą swoim surowym, malowniczym pięknem, jednak dla każdego rozsądnego człowieka jest jasne, że wchodzenie do nich jest absolutnie zabronione. Niestety, sezon turystyczny w pełni, a wraz z nim na szlakach pojawiają się osoby, dla których zakazy zdają się nie istnieć. Najnowszy incydent, który stał się hitem internetu, pokazuje, że niektórzy dla chwilowej uciechy są w stanie przekroczyć każdą granicę przyzwoitości.

„Morsowanie” na waleta w sercu górskiej natury

Dwie urlopowiczki zza południowej granicy uznały, że surowo chronione górskie jezioro to doskonałe miejsce na prywatne uzdrowisko. Nie zważając na niską temperaturę wody ani na obecność innych ludzi, bez mrugnięcia okiem rozebrały się jak do rosołu i zafundowały sobie iście lodowatą kąpiel.

Znany recydywista nielegalnie przekroczył granicę z Rosją. Kamery przyłapały go jak brodzi w Zalewie Wiślanym
To nie przemytnik. To nawet nie człowiek! Morski Oddział Straży Graniczne pochwalił się nagraniem, na którym znany im „recydywista” znów próbuje szczęścia. Łoś, który już kilka razy przekraczał polsko-rosyjską granicę, znów próbował to zrobić. Tym razem brodził w Zalewie Wiślanym.

Bezwstydne zachowanie natychmiast przykuło uwagę postronnych świadków. Ktoś chwycił za telefon, nagrał całe zajście, a filmik wrzucony do sieci natychmiast wywołał potężne oburzenie po obu stronach Tatr.

Ekologiczna katastrofa w imię zabawy? Będą surowe kary!

Warto przypomnieć, że tatrzańskie zbiorniki wodne to niezwykle czułe ekosystemy. Wprowadzanie do nich zanieczyszczeń, detergentów, kosmetyków z filtrami UV, a nawet sam fakt płoszenia rzadkich gatunków zwierząt, niesie za sobą opłakane skutki dla środowiska. Właśnie dlatego wchodzenie do wody, a tym bardziej urządzanie tam publicznych, roznegliżowanych sesji, jest piętnowane z całą surowością.

W sekcji komentarzy pod nagraniem momentalnie wylało się morze krytyki. Internauci nie szczędzą ostrych słów, pisząc wprost o „braku wstydu”, „dziczy na szlakach” i „kompromitacji”. Sprawa jest na tyle poważna, że nie skończy się jedynie na internetowym linczu.

Szop pracz... NAPRUTY!!! Po uczcie zasnął w toalecie - zobaczcie ZDJĘCIA!
Pracownicy sklepu monopolowego w amerykańskim stanie Wirginia odkryli na podłodze kałużę rozlanej whisky, potłuczone butelki i ciężko pijanego szopa pracza, który zasnął z pyszczkiem przy muszli klozetowej - podała stacja CNN.

Władze parku narodowego już analizują materiał wideo, aby zidentyfikować niesforne miłośniczki nagości. Za tak rażące złamanie przepisów grozi im teraz astronomiczna kara finansowa. Miejmy nadzieję, że wysoki mandat skutecznie ostudzi ich zapał do kolejnych tak widowiskowych prowokacji w rezerwatach przyrody!

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze